"Nie wchodź do tego mieszkania, zrobiłem coś okropnego". 32-latek z zarzutem zabójstwa

2026-08-03 16:05

Policjanci z Ochoty dokonali szokującego odkrycia w jednym z mieszkań – znaleziono tam zwłoki 53-letniej kobiety, zapakowane w dużą torbę. Jeszcze tego samego dnia zatrzymano 32-letniego Konrada S., który usłyszał zarzut zabójstwa. Nie przyznał się do winy. Mężczyzna był już wcześniej notowany przez policję. Śledztwo ujawnia nowe, dramatyczne szczegóły zbrodni.

Zabójstwo 53-latki na Ochocie

W pierwszy weekend sierpnia policjanci z Ochoty dokonali makabrycznego odkrycia w mieszkaniu w bloku przy ul. Słupeckiej. Znajdowały się tam zwłoki 53-letniej kobiety zapakowane w dużą torbę na zakupy. 

Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali na terenie tej samej dzielnicy 32-latka podejrzanego o zabójstwo kobiety. Jak podkreśliła stołeczna policja, zarówno ofiara, jak i zatrzymany to Polacy.

Teraz poznaliśmy pierwsze kulisy tych dramatycznych wydarzeń. Jak nieoficjalnie ustalił "Super Express", o zbrodni poinformowała policję była partnerka zatrzymanego mężczyzny. Miał powiedzieć jej "Nie wchodź do tego mieszkania, zrobiłem coś okropnego". Jak na razie nie wiadomo, jaka relacja łączyła tę kobietę z ofiarą oraz zatrzymanego 32-latka z zamordowaną kobietą. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że 53-letnia kobieta była znajomą 32-latka. 

– Poznał znajomą do imprezowania. On za kołnierz nie wylewał. Ludzie się go bali tutaj. Jego kobieta broniła go wielokrotnie, ale jak widać, do czasu i w końcu też miała dość – opowiada reporterowi „SE” jeden z sąsiadów. Jak ustaliliśmy 32-latek był już wcześniej znany policji. Konrad S. był już notowany za kradzieże i rozboje.  

Zwłoki w stanie znacznego rozkładu

Jak przekazał nam rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba, w poniedziałek, 3 sierpnia mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa z artykułu 148 § 1 Kodeksu karnego. Nie przyznał się do zarzucanego czynu. We wtorek, 4 sierpnia sąd ma rozpatrzyć wniosek o jego tymczasowy areszt.

Również w poniedziałek odbyła się sekcja zwłok zmarłej 53-latki, ale ciało jest w stanie znacznego rozkładu i trzeba poczekać na wyniki, które pozwolą przybliżyć okoliczności jej zgonu. Nie jest też jasne, jak długo ciało znajdowało się w mieszkaniu, nim zostało odnalezione przez służby. Prawdopodobnie jednak był to co najmniej kilkanaście dni, na co wskazują stan zwłok i zeznania sąsiadów. Mieszkańcy budynku przy ul. Słupeckiej mówili reporterom „Super Expressu”, że od kilku dni na klatce na ostatnim piętrze zaczął unosić się intensywny, nieprzyjemny zapach.

Pokój Zbrodni - Zabójstwo Anny z Raszyna

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki