Nie żyje ranny w katastrofie na przejeździe kolejowym. Zmarł kierowca z Sokolnik Suchych

2026-10-21 16:39

Nie żyje mężczyzna prowadzący ciężarówkę, która we wrześniu wjechała pod pociąg na przejeździe w Sokolnikach Suchych. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł 15 października. To już druga ofiara tragicznego zdarzenia na Mazowszu, w sprawie którego prokuratura nadal prowadzi dochodzenie.

Nie żyje kierowca ciężarówki, który miał spowodować katastrofę w Sokolnikach

Nie żyje mężczyzna, który kierował ciężarówką i we wrześniu miał doprowadzić do dramatycznego zderzenia z pociągiem na przejeździe w mazowieckich Sokolnikach Suchych.

Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu kierowca zmarł w czwartek, 15 października. Oznacza to, że jest on drugą ofiarą śmiertelną tego wrześniowego wypadku na przejeździe.

Obrażenia, jakich doznał mężczyzna, od początku były tak ciężkie, że śledczy nigdy nie mieli szansy na jego przesłuchanie.

Zebrane dowody wskazywały, że prokuratura miała podstawy do postawienia mu zarzutów nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Niestety, ze względu na stan zdrowia kierowcy, oskarżenie nigdy nie zostało formalnie ogłoszone.

Jego zgon nie przerywa jednak trwającego dochodzenia, które toczy się wielotorowo: nad sprawą wciąż będą pracować zarówno prokuratura, jak i eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych, próbując w pełni odtworzyć przebieg tragedii.

Katastrofa w Sokolnikach Suchych: pociąg IC "Koziołek" uderzył w tira

O tym tragicznym zdarzeniu informowały ogólnopolskie media. Wypadek miał miejsce 9 września w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim (woj. mazowieckie). Z pierwszych ustaleń śledczych wynikało, że ciężarówka wjechała na przejazd, ignorując włączoną sygnalizację świetlną zakazującą wjazdu.

Kiedy pojazd znajdował się na torach, uderzył w niego pociąg InterCity „Koziołek” kursujący z Lublina do Szczecina. Zderzenie było na tyle mocne, że lokomotywa i kilka wagonów wypadło z szyn.

W składzie znajdowało się blisko 120 pasażerów – ośmioro z nich przetransportowano do szpitali, w tym cztery osoby w stanie ciężkim. Najpoważniejsze obrażenia odnieśli wówczas kierowca ciężarówki oraz maszynista pociągu.

W wyniku odniesionych ran zmarła jedna z podróżujących kobiet, która przez ponad miesiąc była jedyną śmiertelną ofiarą tej katastrofy.

Busiarz zignorował znaki i mknął prosto pod pociąg. Nagranie z kabiny maszynisty

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI