Spis treści
Dramatyczna interwencja w Płocku
Szokujące informacje napłynęły z Płocka, gdzie wolontariusze OTOZ Animals musieli interweniować w sprawie porzuconego zwierzęcia. Zdarzenie miało miejsce we wtorek, 20 października, w jednym z budynków przy ulicy Na Skarpie. W zamkniętym mieszkaniu odnaleziono 10-miesięczną suczkę, którą właściciele pozostawili bez opieki na kilka dni.
Uwięzione zwierzę desperacko szczekało, co na szczęście zaniepokoiło mieszkańców bloku. Ich reakcja uratowała suczce życie. Ze względu na zamknięte drzwi, do akcji wkroczyli policjanci i strażacy, którzy musieli dostać się do lokalu siłowo, przez okno.
Przedstawiciele organizacji poinformowali w mediach społecznościowych, że uratowana suczka była w ogromnym szoku. Uwolnione z pułapki zwierzę zostało przewiezione do płockiego Schroniska dla Zwierząt.
„Odebraliśmy Sunię, która została porzucona w mieszkaniu. Jest bardzo przerażona, a cała sytuacja jest dla niej ogromnym stresem”
Właścicielka suni już wcześniej skrzywdziła psa
Sprawa ma jeszcze mroczniejsze oblicze. Według ustaleń OTOZ Animals Płock, właścicielka w przeszłości miała już pod opieką innego psa, który znajdował się w opłakanym stanie i miał złamania. Z tego powodu organizacja zapowiedziała, że powiadomi o wszystkim organy ścigania. Sprawa jest w toku.
10-miesięczny amstaff szuka bezpiecznego domu
Obecnie trwają poszukiwania domu tymczasowego dla uratowanej suczki. To około 10-miesięczny pies w typie amstaffa. Zwierzę jest spore, a ze względu na przeżycia – bardzo lękliwe. Nowy opiekun musi być gotowy na pracę z psem w potrzebie, oferując mu spokój, cierpliwość i bezpieczne schronienie.
Osoba decydująca się na adopcję stanie przed trudnym zadaniem odbudowania zaufania zwierzęcia do ludzi. Jednak taka inwestycja w pracę z porzuconym psem z pewnością zaprocentuje bezwarunkowym przywiązaniem.