Ola i Ania nie żyją. 18-latek miał prawo jazdy od kilku tygodni. "Tu co rusz małolaci szaleją autami"

2026-03-13 15:05

To miał być zwykły wieczorny przejazd. Skończył się tragedią, która wstrząsnęła całym krajem. W Mąkolinie pod Bodzanowem na Mazowszu 18-letni kierowca BMW stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi, uderzył w betonowy przepust i dachował. Zginęły dwie nastolatki siedzące z tyłu. 14-letnia Aleksandra zmarła na miejscu. Jej starsza koleżanka Ania odeszła chwilę w szpitalu. Dziś wiadomo, że chłopak miał prawo jazdy zaledwie od kilku tygodni.

Super Express Google News
  • 18-latek spowodował tragiczny wypadek na Mazowszu.
  • Zginęły dwie nastolatki, a jeden z pasażerów walczy o życie.
  • Okazuje się, że miał prawo jazdy od kilku tygodni.

Wypadek w Mąkolinie. 18-latek prawo jazdy miał od kilku tygodni

Ten szczegół poraża najbardziej. Ledwie zdobył uprawnienia, a już doszło do dramatu, którego skutki będą ciągnąć się latami. Według relacji świadków licznik, który wypadł z rozbitego auta, miał zatrzymać się na 160 km/h. Tego śledczy jeszcze nie potwierdzili, ale skala zniszczeń mówi sama za siebie. BMW zostało doszczętnie roztrzaskane, a siła uderzenia była tak ogromna, że podczas koziołkowania część pasażerów wypadła z samochodu.

Na miejscu lądowały dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, wszędzie byli strażacy, ratownicy i policjanci. Dla Oli było już jednak za późno.

- Pobiegłem tam, ale ta najmłodsza dziewczyna już nie żyła, była wiotka - mówi Andrzej Więckowski (67 l.), mieszkaniec okolicy.

18-latka w BMW wymusiła pierwszeństwo, kilka osób w szpitalu

Jeden z nastolatków dalej w szpitalu. Zarzuty dla kierowcy BMW

O życie wciąż walczy jeden z pasażerów. 17-latek, kolega ofiar i kierowcy, trafił do szpitala w Warszawie i nadal jest w bardzo ciężkim stanie. Lekarze robią wszystko, by go uratować. Rodzina przeżywa dramat, a każda kolejna godzina jest walką o cud. 

Śledczy nie mają wątpliwości, kto siedział za kierownicą. 18-latek sam to potwierdził. Usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Z ustaleń prokuratury wynika, że był trzeźwy.

Wstępne badania wykluczyły też obecność substancji psychoaktywnych, choć do szczegółowej analizy pobrano krew - informuje prok. Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Dozór zamiast aresztu

Prokuratura nie zdecydowała się na tymczasowe aresztowanie. Wobec 18-latka zastosowano dozór policji, poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju, zatrzymanie paszportu i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

"Tu co rusz małolaci szaleją"

Mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia. Na drodze nieopodal miejsca wypadku, widać ciemne ślady palonych opon, a przy rowie, w który wpadło BMW, do dziś widać skalę uderzenia.

Tu co rusz małolaci szaleją autami, driftują. To była kwestia czasu, aż dojdzie do tragedii i doszło, na Boga - mówi jeden z mieszkańców Mąkolina.

Kilka tygodni za kierownicą. Chwila brawury, nadmierna prędkość, błąd na łuku drogi. I dwa młode życia zgasły na zawsze. Aleksandra i Ania już nie wrócą do domu. Został ból, rozpacz i pytanie, które będzie wracać jeszcze długo: czy tej tragedii dało się uniknąć? 

Sonda
Czy młodzi kierowcy jeżdżą mniej rozważnie niż starsi kierujący?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki