Patryk jechał pijany, choć robiono wszystko, by nie mógł więcej wsiąść za kółko. Tym razem sąd był bezwzględny

Na tego kierowcę do tej pory nie działała żadna kara. Patryk Ż. jechał pijany autem pomimo zakazu prowadzenia pojazdów. Tym razem sąd nie miał dla niego litości. Skazał mężczyznę na cztery lata odsiadki za kratami. A to tylko część zasądzonej kary.

Ręce kierowcy trzymającego kierownicę i piersiówkę z alkoholem. O wyroku dla recydywisty przeczytasz na SE.
Autor: Andrzej Rostek/ Shutterstock

Patryk Ż. zatrzymany za jazdę po alkoholu

Prokuratura Rejonowa w Wołominie skierowała akt oskarżenia przeciwko Patrykowi Ż., kierowcy, który pijany prowadził auto (miał 0,96 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, czyli ponad 2 promile!), pomimo uprzedniego orzeczenia wobec niego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 8 lat. Co więcej, mężczyzna miał również cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Jakby tego było mało, wsiadł za kółko po alkoholu w ciągu 5 lat po odbyciu kary pozbawienia wolności za przestępstwo podobne!

Sąd nie miał litości

Sprawa pijanego kierowcy recydywisty miała swój finał w Sądzie Rejonowym w Wołominie. Wyrok zapadł 29 czerwca 2026 r.. Sędzia nie miał wątpliwości co do tego, że Patryk Ż. jest winny zarzuconych mu czynów i wymierzył mu karę 4 lat więzienia. A to nie wszystko!

- Ponadto Sąd orzekł dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne w wysokości 10.000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej - przekazała prok. Marzena Kiełek-Łopińska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.

Był pijany i nie miał prawa jazdy. Patryk M. odpowie za śmierć 17-latki.
Sonda
Czy zdarzyło Ci się kiedyś prowadzić auto po alkoholu?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki