- 48-latek zniknął pod wodą na oczach kolegów.
- Ratownicy odnaleźli go po kilkudziesięciu minutach.
- Zmarł mimo długiej reanimacji. Zginął w dniu 15. rocznicy ślubu.
Tragiczny finał kąpieli w Bugu
Paweł K. (†48 l.) z Wyszkowa (woj. mazowieckie) był wytrawnym pływakiem. Wychowany nad rzeką, bez problemu przepływał Bug w najszerszym miejscu. Tym razem 48-latek nie miał już tyle szczęścia. Choć wiedział o tym, że pływanie nie przychodzi mu już tak łatwo jak kiedyś, bo palił dwie paczki papierosów dziennie, ciągnęło go do wody, by zdobywać kolejne rekordy.
Był pierwszy tydzień sierpnia. Paweł i dwóch kolegów wybrali się nad rzekę w rejon między miejscowościami Ogrodniki i Drohiczyn. Pierwszego dnia kąpali się cały dzień, Paweł prawie nie wychodził z wody. Następnego dnia raptem posmutniał, chodził struty i ciągle o czymś myślał.
- Zapytałem go, co się dzieje. Odpowiedział, że w tym miejscu, gdzie dziś jesteśmy, bywał kilka lat temu z byłą żoną Agatą - opowiada se.pl Adam Jakubiak (50 l.), znajomy Pawła.
- Za chwilę pobiegł do wody, odpływając daleko od brzegu. W pewnym momencie znikł pod powierzchnią, machał rękoma, raz się wynurzał, za sekundę znowu znikał pod wodą. Razem z drugim kolegą Bartkiem skoczyliśmy na ratunek, ale zanim do niego dopłynęliśmy, poszedł całkowicie pod wodę.
W tym miejscu rzeka jest bardzo szeroka i są potworne wiry: - Nasze nurkowanie na nic się nie zdało. Ktoś z brzegu powiadomił służby - dodaje Adam. Strażacy po kilkudziesięciu minutach wyciągnęli Pawła, ale już było późno. Pomimo reanimacji zmarł na miejscu.
Zmarł w rocznicę ślubu
Okazało się, że płynąc, Paweł zasłabł w wyniku nagłego zatrzymania krążenia.
- Nie mogę tego zrozumieć, czy to przeznaczenie, czy taki zabieg okoliczności, że Paweł utopił się tego samego dnia, w którym 15 lat temu, 5 sierpnia, wziął ślub z Agatą (45 l.).
Na jednym z letnich wypadów nad rzekę 16 lat temu poznał Agatę, z którą po roku znajomości zawarł związek małżeński. Niestety, rozwiedli się w ubiegłym roku. Rozwód był z winy Agaty, a chłopak to bardzo przeżył. - Według mnie to wszystko spowodowało, że pękło mu serce w wodzie - podsumował przyjaciel Pawła.
Polecany artykuł: