Dwuletni chłopczyk utonął w oczku wodnym. Opiekunki usłyszały zarzuty

2026-05-22 15:27

Polska wstrzymała oddech na wieść o dramacie w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec stracił życie, topiąc się w oczku wodnym na terenie klubu dziecięcego, do którego uczęszczał. Sprawą zajęła się prokuratura, a dwie kobiety odpowiedzialne za bezpieczeństwo maluchów trafiły w ręce policji. W piątek (22 maja) usłyszały prokuratorskie zarzuty.

Tragedia w Ząbkach. Ciało dziecka w oczku wodnym

Śledczy z pełnym zaangażowaniem badają okoliczności koszmarnego zdarzenia, do którego doszło w środę, 20 maja, na terenie klubu dziecięcego przy ulicy Kwiatowej w podwarszawskich Ząbkach. To właśnie tam, w niewielkim oczku wodnym zlokalizowanym na terenie posesji, znaleziono ciało małego, niespełna dwuletniego chłopca.

Pracownicy placówki natychmiast ruszyli na ratunek, rozpoczynając reanimację, którą szybko przejęli wezwani na miejsce ratownicy medyczni. Niestety, mimo heroicznej walki o życie, chłopca nie udało się uratować.

Wykonana sekcja zwłok nie pozostawiła złudzeń, potwierdzając, że bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka było utonięcie.

W związku z tragedią Prokuratura Rejonowa w Wołominie błyskawicznie zainicjowała śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy zdecydowali o zatrzymaniu dwóch kobiet w wieku 48 i 53 lat. To one, jako opiekunki, miały w krytycznym momencie czuwać nad bezpieczeństwem dzieci przebywających w klubie.

Prokuratorskie zarzuty dla opiekunek

W piątek, 22 maja, nastąpił przełom w sprawie. Prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga poinformował w rozmowie z Radiem Eska, że obie zatrzymane kobiety usłyszały zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci małoletniego.

- Obie zostały przesłuchane w charakterze podejrzanych. Jedna z pań przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła króciutkie wyjaśnienia. Druga z pań odmówiła odpowiedzi na wszelkie pytania w kwestii tego czy przyznaje się, czy też nie do zarzucanego jej przestępstwa - przekazał prokurator.

Wobec obu podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Zostały objęte dozorem policyjnym z obowiązkiem stawiennictwa trzy razy w tygodniu. Dodatkowo, śledczy nałożyli na nie bezwzględny zakaz zbliżania się i kontaktowania ze świadkami w sprawie, a także ze sobą nawzajem.

Prokurator podkreślił, że sprawa jest niezwykle delikatna, dlatego też na tym etapie śledztwa nie będą ujawniane szczegóły. W najbliższym czasie planowane jest skompletowanie pełnej dokumentacji oraz przeprowadzenie przesłuchań kolejnych osób mogących wnieść istotne informacje do śledztwa.

Uciekli z dziećmi bez butów. Przerażająca relacja rodziny po pożarze w Ząbkach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki