Podano prędkość pirata z Bielan! Szalał po ulicach jeszcze przed wypadkiem

2019-10-23 18:44 md (mdolak@grupazpr.pl)
Zabił gnając 130 km/h
Autor: Tomasz Radzik / SE

Kierowca pomarańczowego BMW, które w niedzielę śmiertelnie potrąciło mężczyznę na pasach na ul. Sokratesa, pędził 130 km na godzinę. Taką informację podał dyrektor Zarządu Dróg Miejskich. - To auto nie powinno być dopuszczone do jazdy – uważa. Jak ustalił „Super Express” - mieszkańcy Bielan wielokrotnie byli świadkami szybkiej jazdy Krystiana O.

>>> PRZECZYTAJ NAJNOWSZE INFORMACJE NA TEMAT WYPADKU NA SOKRATESA <<<

Krystian O. nie kryje zamiłowania do szybkich samochodów. Na swoim profilu na portalu społecznościowym chwali się pomarańczowym „podrasowanym” BMW. Godzinami przesiadywał w garażu, gdzie – jak opowiadają sąsiedzi – ulepszał auto. - Tu podjeżdżali młodzi ludzie sportowymi autami. Coś przy nich majstrowali. Nie raz słyszałem jak ten człowiek ruszał z piskiem opon – opowiada nam mieszkaniec osiedla, na którym stoi garaż.

W dniu wypadku świadkowie widzieli, jak z piskiem opon Krystian O. wyjeżdżał z ulicy Przy Agorze. - W najbliższy zakręt wszedł z ogromną prędkością, prawie nim zarzuciło – mówią nam mieszkańcy Wrzeciona. Pomarańczowe BMW było też często widziane na parkingu pobliskiego marketu, gdzie nocą odbywa się driftowanie.

Krystian O. rozpędził się też w niedzielę na ul. Sokratesa, gdzie formalnie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Zarejestrował to monitoring. - Jechał z prędkością około 130 km/h. Ślady drogi hamowania widać 30 metrów przed przejściem dla pieszych. Stąd wniosek, że kierowca widział pieszego, ale z uwagi na prędkość nie był w stanie w żaden sposób zareagować. Sąsiad zabił sąsiada – mówił Łukasz Puchalski, dyrektor ZDM.

Pirat z Bielan przyznał się, ale próbował tłumaczyć policji, że oślepiło go słońce. Sąd nie zdecydował się go aresztować. Krystian O. cieszy się wolnością, stracił tylko prawo jazdy. Adam – ofiara niedzielnego wypadku - stracił życie.

ZDM zapowiedział, że w tym roku na ulicy Sokratesa pojawią się progi zwalniające. Docelowo ma być zwężona.

Szacuje się, że kierowca BWM pędził nawet 130 km/h - informuje dyrektor ZDM Łukasz Puchalski: