Po interwencji SE: Ojciec już nie tknie Juleczki. Wróciła do domu, agresywny tatuś zatrzymany

Radosław G., gdy wypił bez skrupułów znęcał się nad swoją rodziną. Mężczyzna wszczynał awantury, bił żonę oraz swoje dzieci. Jego córka Julia uciekła z domu, bo miała już tego dość. Koszmar rodziny właśnie się kończy. Po interwencji Super Expressu agresywny tatuś został zatrzymany przez policję. Ma zakaz zbliżania się do żony i córek. Wczoraj Julka wróciła do domu.

julia 1
Autor: PAWEŁ DĄBROWSKI/SUPER EXPRESS

Koszmar w rodzinie Julii trwał od wielu miesięcy. Radosław G., zaglądał do kieliszka, wszczynał awantury i wyżywał się na żonie i dzieciach - Po alkoholu robił się agresywny. Wiecznie coś mu przeszkadzało. Wyładowywał swoją złość na mnie, a gdy mnie nie było na dzieciach - opowiada pani Jadwiga, żona tyrana. 15 – letnia Julia nie wytrzymała tego i 10 listopada uciekała z domu. Kiedy nie wróciła na noc, zrozpaczona mama następnego dnia powiadomiła policję. Funkcjonariusze rozpoczęli jej poszukiwania, ale nie przyniosły rezultatu. Jakiś czas później dziewczynka skontaktowała się ze swoja mamą i opowiedziała co się stało. 

- Dowiedziałam się od niej, że nie wróci do domu, bo gdy byłam w pracy tata okładał ją pięściami po klatce piersiowej - tłumaczy kobieta. Radosław G. był kierowany na leczenie odwykowe, ale nie chciał się go podjąć. Nadal zaglądał do kieliszka i nie dawał rodzinie żyć. W końcu po interwencji Super Expressu ojciec dziewczynki został zatrzymany przez policję. - Przyjechali po południu i go zabrali - informuje żona. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania nad rodziną i ma zakaz zbliżania. Musiał też wyprowadzić się z domu. Po trzech tygodniach, wczoraj wieczorem w domu rodzinnym pojawiła się Julka. Dziewczyna przytuliła swoją matkę. Jest spokojniejsza, bo nie ma w nim ojca.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki