- Obywatel Ukrainy został brutalnie pobity w Radomiu po incydencie z kradzieżą piwa.
- Sprawcami pobicia, któremu towarzyszyły antyukraińskie hasła, byli m.in. były zawodnik MMA.
- Ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar, potępił akt przemocy, nazywając go "niedopuszczalnym".
Radom. Od kradzieży piwa do brutalnego pobicia
Do zdarzenia doszło 19 grudnia w Radomiu. Tego dnia, w godzinach porannych, 41-letni Jurij L., obywatel Ukrainy, został przyłapany na próbie kradzieży piwa w jednym z lokalnych sklepów. Gdy mężczyzna, odłożywszy butelkę, zamierzał opuścić placówkę, pracownice sklepu zablokowały mu wyjście. Zamiast wezwać policję, zażądały od niego zapłaty tysiąca złotych tytułem zadośćuczynienia, twierdząc, że Jurij L. był im już znany z wcześniejszych podobnych incydentów. Po negocjacjach mężczyzna zgodził się przekazać 500 złotych i, na żądanie jednej z ekspedientek, spisał swoje dane adresowe na paragonie.
Sytuacja przybrała dramatyczny obrót wieczorem tego samego dnia, około godziny 19. Jurij L. został zaatakowany pod blokiem przez grupę mężczyzn. Napastnicy, wykrzykując antyukraińskie hasła, takie jak „Polska jest dla Polaków, a ty Ukraińcu wyp…aj na Ukrainę, idź walczyć na wojnie”, brutalnie go pobili. Według doniesień, jeden z agresorów miał wcześniej sprawdzić w telefonie dane ofiary, a następnie wykrzyknąć, że to właśnie Jurij L. „ukradł piwo w sklepie u mojej mamy”.
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar zabiera głos: „Niedopuszczalne!”
W sprawie zatrzymano już kilka osób, w tym ekspedientki sklepu oraz Aleksa R., byłego zawodnika MMA, który przyznał się do pobicia. Mężczyzna usłyszał zarzut udziału w pobiciu, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu Jurija L., a także z powodu jego przynależności narodowej. Aleks R. został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.
Na to wstrząsające wydarzenie zareagował Wasyl Bodnar, ambasador Ukrainy w Polsce. Dyplomata, za pośrednictwem mediów społecznościowych, wyraził głębokie zaniepokojenie i potępił akt przemocy
„Niedawno w mieście Radom w Rzeczypospolitej Polskiej obywatel Ukrainy padł ofiarą zbiorowego napadu po incydencie, który został rozstrzygnięty bez udziału policji. Mimo to użyto wobec niego przemocy fizycznej, a podczas napadu padły obraźliwe słowa związane z jego pochodzeniem narodowościowym. W wyniku pobicia doznał poważnych obrażeń ciała i przebywa w szpitalu” – napisał ambasador.
Bodnar podkreślił, że obywatele Ukrainy mają prawo do poszanowania swojej godności i bezpieczeństwa, niezależnie od kraju pobytu.
„Wszelkie przejawy przemocy lub mowy nienawiści wobec Ukraińców są niedopuszczalne i powinny podlegać odpowiedniej ocenie prawnej” – dodał.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”, Onet
Polecany artykuł: