Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej. Znamy wstępny termin uroczystości

W Warszawie trwają przygotowania do ostatniego pożegnania Wandy Traczyk-Stawskiej. Pojawiły się już informacje dotyczące planowanego terminu i miejsca uroczystości. Na oficjalne potwierdzenie szczegółów trzeba jeszcze poczekać.

  • Uroczystości mają odbyć się w poniedziałek, 31 sierpnia.
  • Msza ma rozpocząć się o godz. 13:30 w Bazylice Świętego Krzyża.
  • Po niej planowane jest pożegnanie na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim.
Wanda Traczyk-Stawska w 79. rocznicę rzezi Woli mówi o przyjaźni do Niemców

Kiedy pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej? Data i godzina. Warszawa pożegna swoją bohaterkę

Według informacji przekazanych przez Roberta Hojdy z Fundacji Aktywna Demokracja, msza pogrzebowa ma rozpocząć się o godz. 13:30 w Bazylice Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu 3. Następnie uroczystości mają przenieść się na Cmentarz Ewangelicko-Augsburski przy ul. Młynarskiej 54/58, gdzie odbędzie się ostatnie pożegnanie.

Na razie są to wstępne informacje dotyczące organizacji pogrzebu. Szczegóły zostaną jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Wanda Traczyk-Stawska zmarła 18 sierpnia

Wanda Traczyk-Stawska zmarła 18 sierpnia 2026 roku, w wieku 99 lat. Informację o jej śmierci potwierdziły m.in. Senat RP i Centralne Muzeum Jeńców Wojennych.

Była żołnierką Armii Krajowej i uczestniczką Powstania Warszawskiego. W czasie walk służyła jako łączniczka i strzelec, używając pseudonimów „Pączek” i „Atma”. Walczyła m.in. w Śródmieściu i na Powiślu. Po wojnie została psycholożką, nauczycielką i działaczką społeczną, przez lata angażując się w upamiętnianie powstańców i cywilnych ofiar Powstania Warszawskiego. Była jedną z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek Powstania Warszawskiego i ważnym głosem w sprawach dotyczących pamięci o zrywie z 1944 roku, ale nie ograniczała się do wspominania historii. Komentowała także bieżące wydarzenia i życie współczesnej Polski. Zabierała głos w sprawach społecznych i politycznych, a jej publiczne wypowiedzi wielokrotnie wywoływały emocje i były kierunkowskazem dla młodych Polaków. W ostatnich latach zdecydowanie krytykowała m.in. środowiska związane z Robertem Bąkiewiczem. 

Całe życie pamiętała o towarzyszach broni

Po wojnie Wanda Traczyk-Stawska przez lata zajmowała się grobami swoich poległych kolegów. Jak wspominała, otrzymała zadanie opieki nad mogiłami powstańców z jej oddziału. Z czasem została sama z tym obowiązkiem i przez kolejne dekady zabiegała o ustalenie tożsamości żołnierzy pochowanych bezimiennie. Jak mówiła, nie chciała odejść, dopóki nie uda się doprowadzić tej sprawy do końca.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki