Policja rozpoczęła dochodzenie w sprawie ataków na Ubera, zgłosił się pierwszy poszkodowany [AUDIO]

2016-03-21 11:47
Policja bada sprawę ataków na samochody Ubera
Autor: fot. taryfa.info Policja bada sprawę ataków na samochody Ubera

Nie powtórzyły się ataki na warszawskich kierowców Ubera. Policja rozpoczęła jednak dochodzenie w sprawie incydentów w nocy z piątku na sobotę.

Przypomnijmy, grupa nieznanych sprawców oblewała samochody Ubera cuchnącą cieczą na bazie oleju. W ten sposób uszkodzonych zostało 6 pojazdów.

Na policję zgłosiła się już pierwsza z poszkodowanych osób. - Mężczyzna złożył zawiadomienie o tym, że jego pojazd został oblany nieznaną substancją - powiedział Radiu ESKA Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej Policji. - W wyniku tego działania powstały szkody na kilka tysięcy złotych - dodał w rozmowie z naszym reporterem. Policja zbiera materiał dowodowy, ale szczegóły na razie nie są znane.

Jak ustalił nasz reporter, sprawcy incydentu działali w pobliżu znanych klubów przy ulicy Mazowieckiej i Parkingowej. - Najpierw podchodzili do auta żeby sprawdzić, czy kierowca ma włączoną aplikację Ubera - powiedział nam anonimowo jeden z kierowców. - Później oblewali auto nieznaną substancją i uciekali.

Uber zachęca swoich kierowców do zgłaszania takich przypadków . - Każdemu z poszkodowanych zapewnimy darmową pomoc prawną - podkreśla rzeczniczka firmy Ilona Grzywińska. - Chcemy, żeby sprawcy jak najszybciej zostali pociągnięci do odpowiedzialności – dodaje w rozmowie z Radiem ESKA.

Straty są szacowane na kilka tysięcy złotych
Autor: fot. taryfa.info Straty są szacowane na kilka tysięcy złotych


O sprawie jako pierwszy napisał serwis Taryfa24, który mianuje się jako serwis informacyjny taksówkarzy. Na ich profilu pojawiły się zdjęcia samochodów oblanych czarną mazią. Autorzy wpisu dawali do zrozumienia, że cieszy ich akcja - jak to nazwali - "nieznanych sprawców", którzy niszczyli samochody Ubera (przez autorów wpisu poszkodowani nazywani są per "lewusy" i "ubero-patologia").

Według naszych informacji, za atakami stoją kierowcy warszawskich taksówek, którym Uber odbiera zyski z kursów w stolicy. Chodzi szczególnie o weekendowe wieczory. Zdaniem taksówkarzy, Uber świadczy usługi na granicy prawa, bo kierowcy takich samochodów nie posiadają uprawnień do przewozu osób.  

Uber działa za pośrednictwem aplikacji na smartfon, która kojarzy kierowcę i pasażera na podstawie ich lokalizacji. Amerykańska firma działa na razie w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i w Trójmieście.

Tematem zajmował się reporter Radia ESKA Paweł Mytlewski

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE