Pomiechówek: Spłonęła nam budka z goframi. Czy to podpalenie?

2020-07-13 18:53 DAR, dryndak@se.com.pl
budka z goframi
Autor: Paweł Dąbrowski

To miał być rodzinny biznes i satysfakcja. Pozostały zgliszcza. Państwo Rzepkowscy zdołali popracować zaledwie… jeden weekend. Postawiona przez nich w Pomiechówku budka, w której zaczęli sprzedawać gofry, spłonęła. Pech czy podpalenie?

Monika i Krzysztof  już rok temu planowali otworzyć budkę z goframi i naleśnikami. - Kupiliśmy małą przyczepkę, żeby sprzedawać tam gofry i naleśniki – mówi pani Monika. Wynajęli miejscówkę od starostwa i… ruszyli. - Dostaliśmy zgodę i wystartowaliśmy – opowiada właścicielka. Chwile radości nie trwały jednak długo. Budka przetrwała zaledwie... jeden weekend. W nocy z piątku na sobotę w przyczepie wybuchł pożar. Płomienie w jednej chwili strawiły budkę. - Spłonęło doszczętnie wszystko. Przyczepa nie nadaje się do użytku – dodaje zrozpaczona kobieta. Według wstępnych opinii biegłych ogień mógł pojawić się przy instalacji od lodówki. Rodzina podejrzewa jednak, że doszło do podpalenia. Zgłosiła sprawę na policję. - Przyjęliśmy zgłoszenie o pożarze przyczepy. Trwają czynności wyjaśniające - informuje st. asp. Joanna Wielocha z Komendy Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Państwo Rzepkowscy chcą znów wystartować z własną działalnością. - Nie poddajemy się i stawiamy nową przyczepę - deklarują. Może tym razem biznes okaże się bardziej udany.

PRZECZYTAJ NASZ NEWS Mieszkańcy Piaseczna: Zedrą z nas skórę! Podwyżka za śmieci już po wakacjach!

Ktoś spalił nam budkę z goframi

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.