Spis treści
Łoś w warszawskim Rembertowie. Zdjęcie podbiło internet
Widok tak ogromnego zwierzęcia na stołecznych drogach należy do rzadkości, chociaż w ostatnim czasie zdarza się coraz częściej. Pokaźnych rozmiarów łoś został zauważony w sobotni poranek, 21 marca, co natychmiast przyciągnęło uwagę okolicznych przechodniów. Obecność dzikiego wędrowca w Rembertowie wywołała ogromne poruszenie, a fotografia uwieczniająca jego przechadzkę błyskawicznie pojawiła się w mediach społecznościowych. Udostępniony na lokalnej grupie mieszkańców Rembertowa kadr wywołał falę pozytywnych reakcji, gromadząc blisko 600 polubień i udowadniając, że takie spotkania budzą ogromną sympatię mieszkańców.
Internauci żartują z wizyty ssaka w stolicy
Wraz z początkiem astronomicznej wiosny warszawiakom wyraźnie dopisywał dobry nastrój. Pod opublikowanym zdjęciem zaroiło się od dowcipnych uwag zafascynowanych mieszkańców.
„Przystanek Alaska” - podsumował krótko jeden z lokalnych użytkowników mediów społecznościowych. Inny komentujący nawiązał do faktu, że zwierzę spacerowało w rejonie Akademii, dorzucając z rozbawieniem: „Może wraca z zajęć”.
Kolejny internauta odniósł się z kolei do doniesień, że wędrowca widziano również w okolicach miejscowej strzelnicy, i napisał: „Sprawdza czy jest nieśmiertelny albo ile ma szczęścia”
Magdalena Kamińska tłumaczy, jak zachować się przy dzikim zwierzęciu
Dzikie ssaki coraz śmielej wkraczają na zurbanizowane tereny stolicy. Jak tłumaczyła w ubiegłym roku w rozmowie z Polską Agencją Prasową Magdalena Kamińska, pełniąca funkcję rzeczniczki prasowej Kampinoskiego Parku Narodowego, częste wizyty wynikają z oswojenia się fauny z miastem.
„Bliskość Parku Narodowego i stolicy przyczyniała się do tego, że łoś tak naprawdę nie boi się ludzi, więc bardzo często możemy go spotkać”
Jak w takim razie postępować w przypadku niespodziewanego spotkania z tym potężnym stworzeniem na chodniku? Magdalena Kamińska w wywiadzie dla PAP kategorycznie przestrzegała przed skracaniem dystansu:
„Spotykając łosia, musimy pamiętać o tym, aby do niego absolutnie nie podchodzić. Jest to dzikie zwierzę. Łoś, szczególnie też klępa z młodym, może być agresywna. Spotykając łosia, patrzymy na to, jak on się zachowuje, dlatego, że łosie też wbrew pozorom nas obserwują. Rozzłoszczony może nas zaatakować. Oczywiście daje wcześniej sygnały, więc troszeczkę kładzie uszy po sobie, przygląda się nam, ale też znienacka może nas zaatakować, wierzgając przednimi badylami, czyli przednimi łapami”
Polecany artykuł: