Pożar przy areszcie śledczym w Warszawie. Zatrzymano 11 pseudokibiców

2026-03-03 9:43

W Warszawie doszło do pożaru w hali magazynowej w pobliżu Aresztu Śledczego Warszawa-Służew. Policja zatrzymała w tej sprawie aż 11 osób powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców jednego z warszawskich klubów piłkarskich. Pięciu z nich usłyszało zarzuty, a straty oszacowano na 188 tysięcy złotych. Co dokładnie się wydarzyło?

Super Express Google News
  • W Warszawie doszło do pożaru hali magazynowej, który został wywołany materiałami pirotechnicznymi.
  • Policja zatrzymała 11 pseudokibiców, z czego pięciu usłyszało zarzuty.
  • Straty oszacowano na 188 tysięcy złotych. Co grozi podejrzanym?

Pożar hali magazynowej w Warszawie

Ogień pojawił się 24 lutego w hali magazynowej przy ul. Kłobuckiej w Warszawie, obok aresztu śledczego. "Szybkie powiadomienie, krótki czas wejścia do akcji od zgłoszenia pozwolił na zlokalizowanie źródła pożaru i niedopuszczenia do jego rozwinięcia na cały obiekt. Finalnie udało się obronić warsztat i przyległy magazyn" - relacjonowali strażacy.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pożar został wywołany materiałami pirotechnicznymi

- W wyniku zdarzenia zniszczeniu uległy m.in. elektronarzędzia ogrodnicze i budowlane, maszyny, sprzęt specjalistyczny oraz materiały składowane w obiekcie. Straty oszacowano na około 188 000 złotych – przekazała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Stołecznej Policji.

Udawali policjantów, żeby włamać się do domu. Są powiązani z kibolami

Zatrzymano pseudokibiców

Po przeprowadzeniu oględzin i przejrzeniu monitoringu funkcjonariusze stołecznej komendy zatrzymali łącznie 11 osób w wieku od 21 do 50 lat. Są to osoby powiązane ze środowiskiem pseudokibiców. Zatrzymania przeprowadzono jednocześnie w kilku lokalizacjach.

Zarzuty dla pięciu osób

Pięć osób, w wieku od 32 do 45 lat, usłyszało zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Grozi im do 8 lat więzienia. Pozostałe osoby po przesłuchaniu zostały zwolnione do domów.

- Prokurator zastosował wobec podejrzanych dozór Policji połączony z zakazem kontaktowania się między sobą oraz z innymi osobami obecnymi w czasie zdarzenia - dodaje asp. szt. Haberska.

Sonda
Czy boisz się pseudokibiców?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki