Prozwierzęcy aktywiści chcieli go ratować. Zabicie dzika Henia wywołało burzę

2026-04-26 14:43

Ogromne emocje wśród mieszkańców wywołała historia dzika Henia, który utknął na placu zabaw przy domu zakonnym sióstr Michalitek na Bemowie. Aktywiści próbowali uniknąć uśmiercenia zwierzęcia. Dzik - ich zdaniem - miał być spokojny i nikomu bezpośrednio nie zagrażać. Mimo tego został uśpiony. W sieci nie brakuje gorzkich słów i oskarżeń, padających pod adresem służb, władz stolicy i Lasów Miejskich.

dzik

i

Autor: Max Fleischmann; Danny Kroon/ Unsplash.com Zdjęcie ilustracyjne

Aktywiści i część mieszkańców oburzeni śmiercią dzika Henia

Cała historia sięga końcówki ubiegłego tygodnia, gdy nazwany przez mieszkańców imieniem Henio dzik utknął na jednym z placów zabaw na Bemowie. Na miejscu szybko pojawili się obrońcy zwierzęcia, którzy chcieli dopilnować, by bezpiecznie opuścił teren. Aktywiści powiedzieli w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że służby na interwencję miał tam wezwać ksiądz. Twierdzili także, iż jeden z duchownych miał stwierdzić: "dzik nie ma duszy".

Placu zabaw pilnowała policja, później pojawili się tam przedstawiciele Lasów Miejskich. O los zwierzęcia starała się walczyć w piątek m.in. adwokat Karolina Kuszlewicz, która opublikowała w mediach społecznościowych otwarty list do prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego.

"Zwracam się do Pana o przerwanie panującego na miejscu chaosu powodowanego przez służby oraz zapewnienia postępowania humanitarnego, zgodnego z prawem, etyką. Społeczeństwo mówi dość brutalnym praktykom Lasów Miejskich wspomaganych aktualnie przez Policję. To jest właśnie ten moment, gdy powinien Pan wreszcie zareagować i albo wypuścić dzika z zamkniętego placu zabaw i wyprowadzić go najbliższe tereny zieleni, albo zarządzić przewiezienie tego dzika do najbliższego kompleksu leśnego, położonego zaledwie 2 km od miejsca, w którym teraz przebywa" - pisała. Ostatecznie Henio został jednak uśmiercony.

Sprawa wywołała ogromne emocje w sieci, gdzie ruszyła burzliwa dyskusja o podejściu do dzików w Warszawie. Wielu mieszkańców i aktywistów w gorzkich słowach krytykowało postawę władz miasta, służb oraz Lasów Miejskich. "Ja już nie wiem, na kogo mam głosować w kolejnych wyborach. Chyba większego okrucieństwa wobec zwierząt już by nie było w wykonaniu jakiejkolwiek koalicji rządzącej"; "No to pokazali akurat, kto tak naprawdę nie ma duszy"; "Brak słów. Te dziki nikomu nic złego nie robią" - czytamy pod wpisem wspomnianej wyżej prawniczki.

Nowa infrastruktura w Warszawie już zniszczona. Wyrwali ławkę z betonem
Jak Baba z Chłopem
Zrelaksowana krowa da więcej mleka. Jak zapewnić zwierzętom lepsze życie? Michał Barczykowski, weterynarz-influencer

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki