Przez 3 tygodnie niszczył cenne obiekty w Radomiu. 34-latek usłyszał 12 zarzutów

Tajemniczy wandal przez kilka tygodni oblewał farbą radomskie kapliczki i historyczne figury. Służby zatrzymały 34-latka, który przyznał się do tych dewastacji. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące i złożył już zeznania w sprawie zniszczenia cennych obiektów.

Kamienna figura Matki Bożej oblana jaskrawoniebieską farbą. O aktach wandalizmu w Radomiu przeczytasz na SE.
Autor: Wygenerowane przez AI

Sprawca dewastacji zatrzymany

Fala aktów wandalizmu w Radomiu objęła miejsca kultu i cenne zabytki, z których część pochodzi jeszcze z XIX wieku. Reakcja śledczych pozwoliła na to, że sprawca w końcu wpadł w ręce organów ścigania.

Zabytki oblewał niebieską farbą

Według informacji śledczych 34-letni Adrian M. działał w sposób zaplanowany. Aby nie zwracać na siebie uwagi, wybierał godziny nocne. Jego działanie polegało na tym, że obficie pokrywał kapliczki oraz figury jaskrawoniebieską farbą. Prokuratura donosi, że dokładnie planował każdą akcję, docierając pieszo do najbliższych obiektów lub dojeżdżając autem do tych położonych dalej od jego miejsca zamieszkania.

„W miejscu zamieszkania podejrzanego zabezpieczono opakowania po farbie wykorzystanej do oblania zabytków” – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Aneta Góźdź.

Zniszczone cenne figury i kapliczki

Wandal uderzał w konkretne obiekty o znaczeniu historycznym. Wśród zdewastowanych rzeźb i kapliczek przydrożnych znalazły się między innymi figura Matki Opiekunki Parafii oraz kapliczka św. Rocha. Zniszczenia dotknęły również figury św. Teresy od Dzieciątka Jezus, Matki Bożej Pod Krzyżem i Matki Bożej Saletyńskiej, a wiele z tych miejsc figuruje w oficjalnym wykazie zabytków.

34-latek w areszcie na trzy miesiące

Podejrzany o wandalizm mężczyzna ma na koncie tuzin zarzutów. Śledczy zakwalifikowali sprawę jako wyjątkowo istotną. Przedstawiono mu zarzuty celowego dewastowania wpisanych do rejestru obiektów zabytkowych oraz publicznego znieważenia i obrażania uczuć religijnych wiernych.

Adrian M. nie ukrywał swojej winy, potwierdzając udział w przestępstwach i szczegółowo opisując swoje czyny, jednak śledczy nie zdradzają na razie motywów jego postępowania. Sąd zdecydował o umieszczeniu 34-latka w tymczasowym areszcie na okres trzech miesięcy, a za popełnione przestępstwa grozi mu wyrok nawet ośmiu lat więzienia.

Wandalizm w miejscu pamięci
Sonda
Czy kary dla wandali są za niskie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI