Przełom w sprawie małżeństw jednopłciowych w Polsce
- Dzisiaj rano dokonaliśmy pierwszej transkrypcji małżeństwa jednopłciowego, zgodnie z wyrokami sądów. Tak jak zapowiadałem, bez zwłoki, natychmiast - przekazał podczas czwartkowej konferencji prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.
To konsekwencja decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w marcu br. orzekł dokonanie transkrypcji do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa dwóch Polaków zawartego w 2018 r. w Berlinie.
Wcześniej, w 2023 r., NSA skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dwa lata później – w listopadzie 2025 r. – Trybunał orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii, nawet jeśli prawo tego państwa nie uznaje tego typu związków.
Od tego czasu NSA nakazało transkrypcję aktów małżeństw siedmiu par jednopłciowych.
Konstytucja czy prawo unijne? Spór trwa
W czwartek Rafał Trzaskowski zadeklarował, że wnioski o transkrypcje będą w Warszawie bardzo szybko rozpatrywane. Ponadto, rozporządzenie w tej sprawie ma też przyjąć - wedle zapowiedzi premiera Donalda Tuska - rząd.
Przeciwnicy zarzucają Trzaskowskiemu, że realizuje wyrok NSA sprzeczny z konstytucją Polski, która jasno deklaruje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. To z kolei wpisuje się w spór toczony od dłuższego czasu przez prawników i polityków odnośnie tego, czy konstytucja kraju członkowskiego ma prymat nad prawem unijnym, czy odwrotnie. Przypomnijmy, że w 2005 roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym uznał, iż przystąpienie Polski do Unii Europejskiej nie podważyło statusu konstytucji jako najwyższego prawa obowiązującego na terenie Polski; jednak istnieje też obóz zwolenników odwrotnej interpretacji widzącej w prawie unijnym zwierzchność nad prawem wewnętrznym kraju.
Parada Równości przeszła ulicami Warszawy. Tłumy uczestników: