Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego? „Możliwe choć trudniejsze” niż odwołanie Miszalskiego

2026-05-26 18:19

Czy po odwołaniu w referendum prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ma powody do niepokoju? Czy opozycja zechce - „na fali” niechęci do KO - powalczyć o „komisarza” w stolicy? Pytani przez nas stołeczni politycy przyznają, że to „teoretycznie możliwe”, ale w praktyce „raczej niewykonalne”. Trzaskowski ma w Warszawie mocniejszą pozycję niż Miszalski w Krakowie. Jest też kilka innych warunków.

Rafał Trzaskowski

i

Autor: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS

Czy referendum w Warszawie jest możliwe?

Udane krakowskie referendum to triumf tych, którzy angażowali się w akcję zbierania podpisów przeciw prezydentowi z Koalicji Obywatelskiej - m.in. PiS, Konfederacji i ludzi związanych z Łukaszem Gibałą, który był głównym konkurentem Miszalskiego w wyborach samorządowych. Zdecydowały przy tym emocje - niechęć mieszkańców Krakowa do polityki transportowej i parkingowej (w tym obostrzeń związanych ze Strefą Czystego Transportu), podwyżek cen komunikacji miejskiej i „kolesiostwa” w miejskich spółkach.

- W Warszawie ceny biletów komunikacji miejskie nie rosną, STC działa tak, jakby jej nie było, Konfederacja jest w stolicy słaba, Miasto Jest Nasze współrządzi z nami w dzielnicach, a samemu PiS nie będzie opłacało się brnąć w zbieranie podpisów – tak jeden z polityków KO, zapytany przez „SE” o warszawskie referendum, streszcza różnicę między Warszawą a Krakowem.

Poza tym - i to mówią nam zgodnie politycy PiS i KO – Trzaskowskiego trudniej odwołać z matematycznego punktu widzenia. W Warszawie trudniej jest osiągnąć wymaganą przepisami frekwencję. By do referendum doszło, najpierw trzeba by zebrać ponad 132 tys. podpisów, a później, by wynik był wiążący – do urn musi pójść co najmniej 464 tys. osób uprawnionych do głosowania. Trzaskowski ma przy tym dużo stabilniejszy elektorat niż jego polityczny kolega z Krakowa – wygrywał wybory w pierwszej turze.

„Nie widzę żadnych przesłanek”

- Nie widzę żadnych przesłanek wskazujących na możliwość rozpoczęcia procedury odwołania prezydenta Warszawy w referendum - komentuje dla „SE” Sławomir Potapowicz (KO), wiceprzewodniczący Rady Warszawy. - Po pierwsze: ocena prezydentury i stan kasy miasta w żaden sposób nie upoważniają do twierdzenia, że miasto jest źle zarządzane. Po drugie, jest istotna różnica między odwołanym prezydentem Krakowa a prezydentem Warszawy. Rafał Trzaskowski na kolejną kadencję został wybrany ponownie w I turze i z ogromnym społecznym poparciem kieruje ratuszem. To ogromny kapitał, który powinien ostudzić gorące głowy opozycji – uważa Potapowicz. Ostatni Barometr Warszawski wskazywał 65-procentowe poparcie dla działań prezydenta stolicy.

Ale w polityce wszystko jest możliwe – zastrzegają nasi rozmówcy. Poseł Konfederacji Przemysław Wipler już w ubiegłym roku mówił o budowaniu „koalicji od prawa do lewa” do referendum przeciw Trzaskowskiemu. – Trzeba tylko wybrać moment – zapowiadał. Europoseł PiS i główny konkurent Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich Tobiasz Bocheński, komentując referendum krakowskie mówił, że „podobne nastroje mogą pojawić się w Warszawie”.

„Przykład Krakowa pokazuje, że wszystko jest możliwe”

- Przykład Krakowa pokazuje, że wszystko jest możliwe, jeżeli równocześnie zafunkcjonuje kilka czynników. W Warszawie mamy do czynienia ze złym stylem sprawowania władzy przez prezydenta Trzaskowskiego, pod wieloma względami porównywalnym z tym, jak w Krakowie rządził Miszalski – ocenia w rozmowie z „Super Expressem” radny miasta z PiS Tomasz Herbich. - Ale aby odwołanie prezydenta było możliwe, po pierwsze: musi pojawić się oddolny ruch społeczny, który do tego będzie dążył; po drugie: wokół idei referendum muszą zjednoczyć się wszystkie siły krytyczne wobec rządów Trzaskowskiego w Warszawie, od lewa do prawa – dodaje.

Trzaskowski dotąd odpowiadał na te spekulacje spokojnie: - Razem z radnymi KO mam silny mandat.

Czy zatem „fala niechęci” do KO może zagrozić Trzaskowskiemu? Tak, jeśli doszłoby do wyraźnego kryzysu lokalnego, budzącego duże emocje w Warszawiakach i skutecznej mobilizacji przeciwników. Ale dziś nie ma sygnałów, by scenariusz krakowski miał się łatwo powtórzyć w Warszawie.

OSTRO! Dziemianowicz-Bąk UDERZA w Trzaskowskiego: "Stał okrakiem!". Poszło o ważną ustawę!
Niedyskretnie o politykach
SŁUŻBY U NAWROCKIEGO, REFERENDUM W KRAKOWIE I KŁÓTNIE W RZĄDZIE! | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki