Do tej groźnej kolizji doszło w minioną sobotę, w nocy, około godz. 22.30, na skrzyżowaniu ul. Płaskowickiej oraz ul. Indiry Gandhi na warszawskim Ursynowie.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 19-letni kierowca audi miał wjechać na skrzyżowanie mimo czerwonego światła. W konsekwencji uderzył w autobus miejski linii nr 185, którym kierował 51-latek. Obydwaj byli obywatelami Ukrainy.
- Kierowca autobusu miał przejeżdżać na wprost przez ul. Płaskowicką. 19-letni kierowca audi jechał tymczasem ul. Indiry Gandhi. Wtedy doszło do kolizji, w wyniku której uszkodzone zostały oba pojazdy - przekazuje w rozmowie z Super Expressem asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowy KRP II.
Na zdjęciach zamieszczonych w sieci widać, że uderzenie było bardzo silne. Przód autobusu został uszkodzony, z kolei lewy bok audi został niemal zmiażdżony. Samochód wypadł również z drogi, wprost na trawnik przy chodniku.
Na miejsce bardzo szybko skierowano służby, w tym straż pożarną, policję i pogotowie ratunkowe. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dodatkowo badanie wykazało, że obydwaj kierowcy byli trzeźwi.
19-latek z audi nie przyznał się do spowodowania wydarzenia i zdecydował się dochodzić swoich praw drogą sądową. Tym samym sprawa nocnej kolizji niedługo trafi na wokandę.