Przemysław Czarnek, jak na prawdziwego mężczyznę przystało w domu zajmuje się samochodem. Pilnuje, by auto było sprawne, a wszystkie przeglądy załatwione na czas. Skąd to wiemy? "Super Express" spotkał polityka Prawa i Sprawiedliwości w jednym z serwisów w Lublinie.
Kandydat PiS na premiera wpadł do znanego serwisu, wypił kawę i ewidentnie na coś czekał. Zapytaliśmy więc, co sprowadziło go w to miejsce: - Odprowadziłem auto żony do przeglądu po 45 tys. przejechanych kilometrów. Wypiłem świetną kawę na miejscu i czekałem na syna, który miał po mnie przyjechać - opowiada nam Przemysław Czarnek. Nie pozostaje nic innego, jak brać przykład z Czarnka, który troszczy się o bezpieczeństwo małżonki. Taki mąż to po prostu skarb.
Wszak regularna dbałość o samochód to gwarancja bezpieczeństwa, a także bezawaryjności. Należy pamiętać o terminowych przeglądach technicznych samochodu. Nie ma co zostawiać tych spraw na ostatnią chwilę!
Przynajmniej raz w miesiącu oraz przed każdą dłuższą trasą należy sprawdzać poziom oleju silnikowego i płynu chłodniczego. Równie istotne jest utrzymywanie prawidłowego ciśnienia w oponach – zbyt niskie zwiększa zużycie paliwa i przyspiesza zużycie bieżnika, a zbyt wysokie pogarsza przyczepność.
Warto też pamiętać o pielęgnacji samochodu. Regularne mycie pojazdu, szczególnie w okresie zimowym, usuwa sól drogową wywołującą korozję. Do tego przynajmniej dwa razy w roku warto nałożyć wosk ochronny na lakier, a raz na kilka lat wykonać profesjonalną konserwację podwozia. Systematyczność i reagowanie na wczesne sygnały zużycia części pozwalają uniknąć niespodziewanych unieruchomień pojazdu na drodze oraz drastycznie obniżają koszty długofalowej eksploatacji.