SKOK STULECIA w Warszawie: rozpruli sejf i ukradli MILION z kantoru!

2020-01-14 12:20 PIK
Policja
Autor: mat. policji

Przebili się przez ścianę, rozpruli sejf, ukradli wielkie pieniądze. Wszystko było precyzyjnie zaplanowane i doskonale wykonane. Policja od dwóch tygodni szuka sprawców.

To był skok w stylu legendarnego Szpicbródki: wszystko było w nim precyzyjnie zaplanowane. Przede wszystkim czas: do kradzieży doszło w czasie świąt Bożego Narodzenia. Poszlaki wskazują na noc wigilijną, ale dokładna data nie jest znana. Dzięki temu złodzieje mieli pewność, że nikt im nie będzie przeszkadzał w ich robocie. A właściciele kantoru o tym, że zostali okradzeni, dowiedzieli się dopiero po pewnym czasie, kiedy po świątecznej przerwie weszli do lokalu. W tym czasie włamywacze byli już daleko.

Miał fałszywe papiery, okradł bank na milion!

Po drugie: sposób włamania. Złodzieje najpierw włamali się do restauracji - prawdopodobnie weszli przez okno. Starannie zamaskowali ślady włamania i dopiero wtedy z restauracyjnej toalety przebili się przez ścianę do lokalu obok. Tam właśnie działa kantor wymiany walut. Weszli i nie niepokojeni rozpruli znajdujący się tam sejf. Zabrali z niego różne waluty o łącznej wartości ok. milion złotych!

CBA zatrzymało warszawskiego urzędnika w związku z aferą reprywatyzacyjną

Fakt, że doszło do włamania do kantoru potwierdził rzecznik śródmiejskiej policji nadkom. Robert Szumiata. - Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ w Warszawie nadzoruje śledztwo w sprawie kradzieży z włamaniem w okresie od 24 do 27 grudnia 2019 r. do jednego z kantorów w centrum Warszawy. Śledztwo jest w toku, trwają czynności mające na celu ustalenie sprawców przestępstwa - poinformował z kolei Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

WOŚP 2020: pijany wolontariusz ukradł WSZYSTKIE zebrane pieniądze!