- W tragicznym karambolu pod Warszawą zginęły dwie osoby, a kolejna odniosła obrażenia.
- Dwaj ujęci przez służby mężczyźni znajdowali się pod silnym wpływem alkoholu, co zablokowało możliwość złożenia przez nich zeznań.
- Funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratora gromadzą materiał dowodowy. Kiedy odbędą się przesłuchania?
Śmiertelny karambol w Łomiankach. Dwie osoby nie żyją
Z ustaleń dziennikarzy Radia Eska wynika, że na wtorek zaplanowano przesłuchania dwóch mężczyzn, którzy wpadli w ręce służb po śmiertelnym wypadku w Łomiankach. W potężnym zderzeniu z udziałem aż pięciu samochodów śmierć poniosły dwie osoby, natomiast jeden poszkodowany z obrażeniami trafił do szpitala. Wiadomo, że kierowca jednego z aut uczestniczących w karambolu uciekł z miejsca wypadku. Służby zdołały namierzyć ten wóz po upływie kilku godzin. Zatrzymano dwóch mężczyzn.
Zatrzymani muszą wytrzeźwieć
Najważniejszą kwestią i zarazem przeszkodą dla śledczych jest stan psychofizyczny mężczyzn.
- Z uwagi na fakt, że do zatrzymań doszło we wczesnych godzinach porannych i mężczyźni ci byli pod wpływem alkoholu, niemożliwe było przeprowadzenie jakichkolwiek czynności procesowych w dniu dzisiejszym - powiedział w rozmowie z Radiem Eska prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Przedstawiciele prokuratury jednoznacznie deklarują, że jakiekolwiek rozmowy z zatrzymanymi ruszą dopiero w momencie, gdy podejrzani wytrzeźwieją. Do tego czasu służby zabezpieczają dowody i pracują nad odtworzeniem przebiegu zdarzeń.
Polecany artykuł:
- To, w jakim zakresie te osoby będą przesłuchiwane, uzależnione jest od czynności wykonywanych obecnie przez funkcjonariuszy policji - dodał prokurator.
Wiadomo, że służby cały czas dokładnie badają i poddają szczegółowym oględzinom samochód, którym ujęci mężczyźni zbiegli z miejsca wypadku. Policjanci wyjaśnili też, dlaczego początkowo zataili fakt ucieczki jednego z kierowców- obawiali się po prostu, że zbyt szybkie przekazanie szczegółów mogłoby spłoszyć podejrzanych i utrudnić ich zatrzymanie.