Służby od 10 października poszukiwały zaginionej Roksany. Sprawdzano m.in. Wisłę i jej okolice. Ostatecznie we wtorek (27 października) przed południem w pobliżu Mostu Świętokrzyskiego odnaleziono ciało. Tragicznego odkrycia dokonał zespół Daniela Dymińskiego, ojca zaginionego Krzysztofa, który wraz z innymi osobami prowadził własne poszukiwania dziewczynki.
Od trzech lat szuka syna. Odnalazł już dziewięć ciał
Historia Daniela Dymińskiego jest dramatyczna. Jego syn Krzysztof zaginął 27 maja 2023 roku. Miał wówczas zaledwie 16 lat. Od tego czasu ojciec nie ustaje w poszukiwaniach. Przeczesuje Wisłę, korzysta ze specjalistycznego sprzętu, sonarów i własnego doświadczenia. Wciąż wierzy, że uda mu się odnaleźć syna.
Przez ponad trzy lata poszukiwań natrafił już na dziewięć ciał innych osób. Tym samym pomógł zakończyć dramatyczną niepewność kolejnych rodzin, choć sam nadal czeka na odpowiedź dotyczącą losu własnego dziecka.
Dlaczego zdecydował się pomóc również w sprawie Roksany?
- W poszukiwania zaangażowałem się z potrzeby serca i na prośbę przyjaciół rodziny zaginionej. Po odnalezieniu ciała niezwłocznie powiadomiłem służby, a następnie przekazałem policji szczegółowe informacje - powiedział nam Daniel Dymiński.
Mężczyzna nie chciał na razie szerzej komentować przebiegu poszukiwań. Jak zaznaczył, nie uważa, by był to właściwy moment na opowiadanie o swoich działaniach.
Zagadka śmierci nastolatki. W czwartek sekcja zwłok
Choć odnalezienie ciała może oznaczać tragiczny finał poszukiwań 13-latki, sprawa wciąż pozostaje zagadką. Jak już informowaliśmy, prokuratura nie potwierdziła jeszcze oficjalnie tożsamości zwłok. Przy ciele znaleziono wprawdzie dokumenty Roksany i ozdobę z jej imieniem, jednak ze względu na zaawansowany rozkład identyfikacja może być bardzo trudna.
Nie wiadomo również, w jakich okolicznościach doszło do śmierci odnalezionej osoby. Prokuratura prowadzi śledztwo i zaplanowała kolejne czynności, które mogą pomóc wyjaśnić tę tragedię.
– Sekcję zaplanowano na czwartek – przekazała nam prok. Marzena Kiełek-Łopińska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Jej wyniki mogą pomóc ustalić przyczynę śmierci i wskazać kierunek dalszego śledztwa.
Czy Roksana sama znalazła się w Wiśle? Co wydarzyło się w ostatnich chwilach przed jej zaginięciem? Dlaczego ciało odnaleziono dopiero po ponad dwóch tygodniach?
To pytania, które wciąż pozostają bez odpowiedzi. Pozostaje mieć nadzieję, że zaplanowana sekcja pozwoli rozwikłać przynajmniej część tej tragicznej zagadki.