- Zima stwarza poważne zagrożenia na drogach, a lekceważony lód i śnieg na pojazdach prowadzi do niebezpiecznych incydentów.
- Kierowca ciężarówki na S8 doświadczył dramatycznej sytuacji, gdy tafla lodu rozbiła mu przednią szybę.
- Dowiedz się, jakie konsekwencje prawne grożą za nieodśnieżony pojazd.
Groźny incydent na S8. Spadający lód rozbił szybę auta
W sobotnie popołudnie, 3 stycznia, na drodze ekspresowej S8 na wysokości Ślubowa, rozegrały się sceny mrożące krew w żyłach. Jak podają wyszkowscy policjanci 51-letni kierowca ciężarowego MAN-a podróżował pasem w kierunku stolicy, kiedy nagle doszło do niebezpiecznego incydentu.
Z przejeżdżającego obok innego pojazdu ciężarowego oderwała się potężna tafla lodu, która z ogromną siłą uderzyła w przednią szybę kabiny MAN-a. Uderzenie było na tyle mocne, że szyba czołowa rozpadła się w drobny mak, pozostawiając kierowcę w szoku i w poważnym zagrożeniu. Na szczęście, mimo dramatycznych okoliczności, mężczyzna nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Groźba spadającego lodu. Śmiertelne niebezpieczeństwo na drogach
To, co spotkało kierowcę MAN-a, to niestety coraz częstszy problem w okresie zimowym. Zalegający śnieg i lód na dachach pojazdów, szczególnie ciężarowych, dostawczych, autobusów oraz na naczepach i plandekach, staje się realnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego.
"Jeśli spadający z naszego pojazdu śnieg lub lód stworzy zagrożenie dla innych użytkowników drogi, kierujący może ponieść odpowiedzialność na podstawie art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń. W przypadku, gdy zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako wypadek drogowy, sprawca odpowie już za przestępstwo z art. 177 Kodeksu karnego, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby, kara może wzrosnąć nawet do 8 lat więzienia" - przekazała podkom. Wioleta Szymanik z Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie.