Taksówkarz spryskał kobietę gazem pieprzowym. Szokujace nagranie. "Jestem w ciąży"

2026-02-19 11:20

W samym sercu Warszawy doszło do szokującego incydentu z użyciem gazu pieprzowego. Na opublikowanym w sieci nagraniu widać, jak taksówkarz spryskuje parę z Ukrainy stojącą przed samochodem. Kobieta krzyczy, że jest w ciąży. Policja ze Śródmieścia prowadzi dochodzenie pod kątem przestępstwa na tle narodowościowym.

Szokujacy atak w centrum Warszawy. Taksówkarz spryskał gazem kobietę w ciąży

i

Autor: Shutterstock; Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich/ X (Twitter)
Super Express Google News

Taksówkarz spryskał kobietę i jej partnera

Do zdarzenia doszło w Śródmieściu. Według Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych kierowca taksówki zablokował drogę parze, która próbowała wyjechać spod swojego bloku. Mężczyzna miał wjechać w wąską ulicę mimo zakazu i ignorować prośby o odblokowanie przejazdu. W aucie znajdowali się pasażerowie. Jak podaje OMZRiK, kierowca krzyczał do kobiety, by „wracała na Ukrainę”.

Na filmie słychać, jak ostrzega: „Idź stąd, bo dostaniesz gazem”, po czym używa miotacza gazu pieprzowego wobec niej i jej partnera. Kobieta krzyczy, że jest w ciąży. Pełny przebieg sytuacji nie został uchwycony na nagraniu.

Nożowniczka groziła taksówkarzowi nożem. Szokujące sceny na łódzkim Widzewie

Policja bada sprawę

Zawiadomienie wpłynęło kilka godzin po zdarzeniu.

- Zabezpieczyliśmy monitoring, który jest analizowany, przesłuchujemy świadków, aby odtworzyć całą sytuację. Wstępnie kwalifikujemy to jako przestępstwo o charakterze narodowościowym, ale kwalifikacja może się zmienić. Traktujemy sprawę bardzo poważnie – mówi "SE" mł. asp. Jakub Pacyniak, oficer prasowy śródmiejskiej policji.

Analiza nagrań i zeznań świadków ma kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia motywów taksówkarza i ustalenia, czy rzeczywiście był to atak na tle narodowościowym.

Firma odcina się od kierowcy

Korporacja, której oznaczenia widniały na pojeździe, zaprzecza, by mężczyzna był jej pracownikiem.

- To ktoś podszywający się pod naszą firmę. Nie wiemy, kim dokładnie jest. Oklejenie auta można zamówić w każdej firmie reklamowej za około 200 zł, a na dachu nie ma nawet firmowego koguta – mówi szef taksówkarskiej firmy „Faktowi”.Przedstawiciele firmy kontaktowali się już z policją, a podobne incydenty miały już wcześniej miejsce.

Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie w Warszawie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki