Tragiczny weekend nad wodą. W jeden dzień utonęło aż 17 osób

To był wyjątkowo tragiczny weekend dla wypoczywających nad polskimi wodami. Zgodnie z danymi służb, w niedzielę utonęło aż 17 osób, a łącznie przez dwa dni życie straciło 24 wczasowiczów. Rzecznik Rządowego Centrum Bezpieczeństwa przyznaje, że od lat nie pamięta tak dramatycznego bilansu.

Funkcjonariusz policji w białej koszulce z napisem POLICJA na plecach, obserwujący horyzont przez lornetkę, stojąc tyłem do widza nad brzegiem akwenu wodnego z licznymi refleksami słońca. Drzewa na drugim brzegu. Więcej o bezpieczeństwie nad wodą przeczytasz na naszym portalu.
Autor: KMP Toruń zdjęcie ilustracyjne

Ostatni weekend przyniósł fatalne statystyki wypadków nad polskimi zbiornikami wodnymi. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że w zaledwie jeden dzień, w niedzielę 28 czerwca, odnotowano 17 przypadków utonięć. W ciągu zaledwie 48 godzin w wodzie życie straciły 24 osoby. Nawet eksperci, którzy na co dzień analizują tego typu zdarzenia, przyznają, że tak duża liczba ofiar w tak krótkim czasie to rzadkość.

Sonda
Wolisz zimę czy lato?

W niedzielę odnotowano 17 utonięć. Łącznie przez cały weekend było ich 24. Pracuję w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa od sześciu lat i nie przypominam sobie, żeby w ciągu jednego dnia doszło do aż 17 utonięć. Czy był to najgorszy taki dzień w historii? Tego nie mogę jednoznacznie potwierdzić. Wydaje mi się jednak, że wcześniej nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Zwykle mówimy o dwóch, trzech, maksymalnie czterech utonięciach dziennie. Pamiętam przypadek, gdy odnotowano dziewięć utonięć jednego dnia, ale siedemnastu naprawdę sobie nie przypominam

Piotr Błaszczyk, reprezentujący Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, zaznaczył w rozmowie z Radiem Eska, że obecna sytuacja jest alarmująca. Przedstawiciele odpowiednich służb nieustannie podkreślają, że najwięcej tragedii zdarza się w obszarach, które nie są wyznaczone do kąpieli i nie mają nadzoru ratowników. Ryzyko rośnie także drastycznie po wypiciu alkoholu oraz z powodu zbyt dużej pewności co do własnych możliwości pływackich. Ratownicy proszą, by wybierać zawsze bezpieczne i chronione kąpieliska, słuchać zaleceń i unikać wchodzenia do wody po jakiejkolwiek dawce procentów.

Synoptycy zapowiadają, że przed nami kolejna fala niezwykle wysokich temperatur. Odpowiednie organy ponownie ostrzegają i proszą o zachowanie maksymalnej ostrożności nad wodą, przypominając, że krótki moment braku skupienia może prowadzić do nieodwracalnej tragedii.

Jak radzić sobie z upałami i bezpiecznie spędzać czas nad wodą?

Ponieważ prognozy wskazują na możliwość wystąpienia temperatur dochodzących do 40 stopni Celsjusza, ratownicy i służby medyczne apelują o szczególną ostrożność. Podstawową zasadą podczas fal upałów jest stałe nawadnianie organizmu i unikanie pełnego słońca w godzinach od 11 do 17. Zaleca się również wybieranie ubrań jasnych i przewiewnych oraz osłanianie głowy. Zbawienne bywa przebywanie w klimatyzowanych miejscach. Warto otoczyć opieką osoby z grup podwyższonego ryzyka: osoby starsze, najmłodszych, ciężarne oraz borykające się z chorobami przewlekłymi.

Eksperci medyczni wyliczają, że wstępne symptomy utraty płynów obejmują niepohamowane pragnienie, ból i zawroty głowy, uczucie słabości i chęć na sen. Jeżeli pojawią się obawy, że u kogoś wystąpił udar słoneczny, należy błyskawicznie umieścić taką osobę w cieniu, zacząć obniżać temperaturę jej ciała i bez zwłoki skontaktować się ze służbami ratowniczymi pod numerem 112.

Tropikalny upał w Szczecinie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki