Choć tlenek węgla najczęściej kojarzy się z sezonem grzewczym, służby ostrzegają, że zagrożenie nie znika wraz z nadejściem lata. Wręcz przeciwnie, w czasie upałów liczba interwencji związanych z czadem może gwałtownie wzrastać.
Nieoczekiwane zagrożenie latem
W ostatnich dniach straż pożarna w całej Polsce odnotowała setki zgłoszeń dotyczących podejrzenia obecności tlenku węgla w budynkach mieszkalnych. Tylko jednego dnia było to około 160 interwencji, kolejnego już blisko 500, a w kulminacyjnym momencie nawet około 580 zdarzeń w skali kraju. Najwięcej zgłoszeń pochodziło ze Śląska oraz Małopolski, gdzie w niektórych dniach liczby sięgały od kilkudziesięciu do ponad 200 przypadków na region. Jak podkreślają strażacy, zjawisko to ma bezpośredni związek z warunkami atmosferycznymi.
Bryg. Karol Kroć wyjaśnia: − Zdarzenia te pojawiają się ze względu na dość wysokie temperatury. Kominy nie działają skutecznie z powodu tworzących się poduszek ciepłego powietrza w przewodach kominowych, przez co sprawność wentylacji, jak i samych przewodów dymowych, jest zdecydowanie słabsza. W związku z tym nie następuje naturalne przewietrzanie i wentylacja grawitacyjna nie działa.
I dodaje, że w takich warunkach naturalny ciąg kominowy zostaje zaburzony, co może prowadzić do cofania się spalin do wnętrza budynków. − W dni z wysoką temperaturą praktycznie jej nie mamy. To powoduje, że problem tlenku węgla wciąż występuje w gorące dni − zaznacza.
Dlaczego czad jest groźny latem?
Zjawisko nie dotyczy wyłącznie urządzeń grzewczych. Jak wskazują służby, zagrożenie może wystąpić również podczas zwykłego użytkowania kuchni gazowych lub pieców używanych do przygotowywania posiłków.
− Nawet jeśli używamy czegoś do przygotowania posiłku, a jest to kuchnia opalana węglem czy drewnem, to również może dojść do emisji tlenku węgla, jeżeli mamy słabą wentylację − tłumaczy bryg. Kroć.
W praktyce oznacza to, że ryzyko zatrucia czadem istnieje nie tylko zimą, ale również w środku lata, gdy w wielu domach wentylacja grawitacyjna działa znacznie słabiej niż zwykle.
Objawy zatrucia tlenkiem węgla
Strażacy zwracają uwagę, że tlenek węgla jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ jest całkowicie niewyczuwalny: nie ma zapachu, koloru ani smaku. W pierwszych fazach zatrucia objawy mogą być mylone ze zwykłym osłabieniem lub przegrzaniem organizmu.
W związku z rosnącą liczbą interwencji Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało do mieszkańców całego kraju alert SMS, w którym ostrzegano przed zagrożeniem. Treść komunikatu brzmiała: − UWAGA! Upał zwiększa ryzyko zatrucia czadem. Jeśli używasz piecyków lub kuchenek gazowych, wietrz mieszkanie. Gdy źle się poczujesz − wezwij pomoc.
Jak podkreślają służby, nawet kilkuminutowe wietrzenie pomieszczeń może znacząco zmniejszyć ryzyko nagromadzenia się tlenku węgla, szczególnie w budynkach z ograniczoną wentylacją.
Strażacy apelują również o montowanie czujników czadu, które są jedynym skutecznym sposobem wykrycia zagrożenia w warunkach domowych.
W ostatnich dniach, mimo dużej liczby interwencji, nie odnotowano ofiar śmiertelnych, jednak kilkadziesiąt osób trafiło do szpitali z objawami podtrucia, takimi jak zawroty głowy, nudności i osłabienie.