Walczyli razem w Powstaniu Warszawskim. Od 70 lat są małżeństwem

2018-08-01 10:54

Krystyna Sempka „Giewont” i Jan Ryszard Sempka „Sztychnicki”. Ona łączniczka i sanitariuszka, on walczył w Powstaniu z bronią w ręku. Od tamtych chwil minęły 74 lata. Od ich ślubu 70.

Pani Krystyna i pan Ryszard poznali się już po wojnie. W 1947 r. On wypatrzył ją, gdy poszedł szukać kamienicy, w której mieszkał przed wojną. W kościele ojców Franciszkanów na Starym Mieście było przedstawienie, w którym ona występowała. - To była miłość od pierwszego wejrzenia. Oczarowała mnie. Poszedłem na kolejne przedstawienie. A później okazało się, że połączyło nas powstanie. Razem walczyliśmy, choć wcześniej nie wpadliśmy na siebie ... – opowiada Ryszard Sempka.

Oboje brali udział w walkach w centrum miasta. Pani Krystyna w dniu wybuchu Powstania Warszawskiego miała 16 lat. Ale wojna sprawiła, że musiała wydorośleć niemal z dnia na dzień. Wspomagała powstańców jako łączniczka i sanitariuszka w rejonie Śródmieścia Południowego. 16-letni Ryszard został wcielony do Armii Krajowej, do batalionu „Gozdawa”. Brał udział przy budowie barykady przy skrzyżowaniu Franciszkańskiej, Kościelnej, Freta i Zakroczymskiej. Miał za zadanie walczyć w rejonie Starówki. - Tam śmierć codziennie zbierała obfite żniwo. Ale najtragiczniejszym dniem był 13 sierpnia 1944 roku - „Sztychnicki” wspomina wybuch czołgu pułapki. - Wszędzie setki ludzkich szczątków… Krew płynęła wtedy ulicą jak woda.. - te obrazy ma do dziś przed oczami.

Tegoroczne obchody wybuchu powstania państwo Sempka niestety spędzą w centrum opiekuńczym, gdzie choruje pani Krystyna. Mąż codziennie do niej dojeżdża. - Jesteśmy Powstańcami. A ci nie opuszczają się w potrzebie i walczą do końca – mówi powstaniec.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki