Warszawa będzie jeszcze większa?
W tym roku obchodziliśmy dwie rocznice ważne z punktu widzenia powierzchni terytorialnej Warszawy. Dokładnie 110 i 75 lat temu miasto znacząco powiększyło swoją przestrzeń, wchłaniając sąsiednie obszary.
W 1916 mocą decyzji niemieckich władz okupacyjnych (trwała I wojna światowa i wojska niemieckie rok wcześniej wygnały ze stolicy panujących tu Rosjan) do Warszawy dołączyły m.in. Ochota, Mokotów, Saska Kępa, Grochów, Gocław, Targówek, Żoliborz i Powązki.
Z kolei 35 lat później, w 1951 roku skala operacji administracyjnej była jeszcze większa. Odbudowywana ze zniszczeń wojennych stolica Polski zwiększyła swą powierzchnię ponad dwukrotnie - ze 144 km² do aż 362 km². Wówczas częścią miasta stały się m.in. Bródno, Bemowo, Młociny, Włochy, Okęcie, Wilanów, czy Wawer.
Choć dziś nikt już nie mówi o wizji kolejnego tak znaczącego zwielokrotnienia powierzchni miasta, warto zapytać czy nie są niemożliwe przyłączenia na mniejszą skalę.
To miasto kiedyś chciało, teraz odpowiada "raczej nie"
Aby zebrać opinie o pomyśle powiększenia Warszawy wysłaliśmy zapytanie do samorządów, z którymi obecnie graniczy miasto (tzw. obwarzanek warszawski). W praktyce, jeśli mamy mówić o poszerzeniu granic to właśnie te jednostki są pierwszymi "kandydatami" do roli nowych dzielnic i obszarów stolicy Polski.
Te gminy i miasta, które zdecydowały się odpowiedzieć na nasze zapytanie (miasto Zielonka, miasto Marki, miasto Ząbki, miasto Sulejówek, miasto Józefów, miasto Piastów, gmina Wiązowna, gmina Stare Babice, gmina Ożarów Mazowiecki), w zdecydowany sposób odżegnują się od planów dołączenia do stolicy. W wypowiedziach ich przedstawicieli dominuje potrzeba kontynuowania własnej autonomii i postawienie na harmonijną współpracę z miastem stołecznym, na zasadach partnerskich.
Jest jednak jeden wyjątek od tej reguły - to Piaseczno. Joanna Ferlian-Tchórzewska, rzecznik Urzędu Miasta i Gminy w tym mieście mówi, że "Gmina Piaseczno raczej nie ma planów przyłączenia się do Warszawy jako kolejna dzielnica".
- Jako gmina podwarszawska mamy oczywiście obszary, w których współdziałamy, przede wszystkim chodzi o transport publiczny, ale do sprawnej realizacji tego typu usług publicznych nie jest konieczne włączenie Piaseczna w obszar administracyjny stolicy - dodała Joanna Ferlian-Tchórzewska, przyznając jednocześnie, że w przeszłości pomysł połączenia Piaseczna z Warszawą już był poruszany:
- Swego czasu dyskutowany był w naszej gminie pomysł przyłączenia Piaseczna do Warszawy, ale mieszkańcy wypowiadali się na ten temat raczej negatywnie. Trudno powiedzieć jak byłoby dziś.
Położone w odległości około 17 km na południe od centrum Warszawy, Piaseczno z pewnością jest jednym z silnych, potencjalnych kandydatów do zostania nową dzielnicą stolicy Polski. Dość powiedzieć, że żyje tam nieco ponad 50 tysięcy mieszkańców, a więc więcej niż w takich dzielnicach Warszawy jak Włochy, Wesoła czy Rembertów (w tym ostatnim mieszka zaledwie ok. 24 tysiące osób). Z miast tzw. obwarzanka większe są tylko Pruszków i Legionowo.
Zarazem rzeczniczka Piaseczna wyraża się pochlebnie o innych formach współpracy między Warszawą a jej ościennymi samorządami. Mówi, że władze miasta są orędownikiem stowarzyszenia Metropolia Warszawska, które nadzoruje harmonijną współpracę i rozwój w regionie:
- Na pewno duża część naszych mieszkańców pracuje czy uczy się w Warszawie i oczekuje dobrego skomunikowania naszej gminy ze stolicą. I to jedno z najważniejszych zadań, które mogłyby być realizowane przez Metropolię Warszawską - dodaje Joanna Ferlian-Tchórzewska.
Podobnego zdania jest Paweł Pniewski, zastępca burmistrza Marek:
- Zdecydowanie preferujemy model współpracy ze stolicą. I tak się dzieje na różnych polach. Wspólnie sięgamy po unijne wsparcie na budowę dróg rowerowych. Współpracujemy w dziedzinie komunikacji miejskiej – dzięki porozumieniu z Warszawą nasi mieszkańcy oszczędzają na biletach jeżdżąc w pierwszej strefie biletowej, co nie jest rzeczą powszechną w tzw. warszawskim obwarzanku. Wreszcie dzięki kooperacji ze stolicą nasze ścieki trafiają do oczyszczalni Czajka, a Wodociąg Marecki zaopatruje w wodę wybrane białołęckie osiedla graniczące z Markami.
W podobnym tonie wypowiada się burmistrz Ząbek Małgorzaty Zyśk:
- Nie ukrywam, że bliskość Warszawy jest dla nas ogromnym atutem. Wielu mieszkańców pracuje, uczy się tam albo korzysta z tego, co oferuje stolica. Dlatego tak zależy nam na dobrej współpracy z Warszawą w transporcie publicznym, w infrastrukturze i w rozwoju całej aglomeracji. To są rzeczy, które najlepiej robić razem. Dobra współpraca nie wymaga tego, żeby się łączyć administracyjnie. Można świetnie sąsiadować i zarazem zostać sobą. Obecny układ daje nam jedno i drugie. Korzystamy z bliskości stolicy, a jednocześnie sami decydujemy o swoich sprawach i reagujemy bezpośrednio na to, czego potrzebują mieszkańcy Ząbek.
Największa wieś w Polsce
Warto zadać pytanie, czy Warszawa w ogóle potrzebuje zwiększenia swojego obszaru? Ostanie takie działanie miało miejsce w 2002 roku, gdy do miasta włączono - wcześniej istniejącą jako samodzielne miasto - Wesołą. Od tego czasu powierzchnia Warszawy wynosi ponad 517 km². Czy to dużo, czy mało? Jak na warunki polskie dużo (większy jest tylko Gdańsk, który jednak dzierży pierwszeństwo tylko za sprawą niedawnej reformy, która sprawiła, że do powierzchni miasta wliczono wody Zatoki Gdańskiej).
Jeśli spojrzymy na zestawienie porównawcze innych stolic Unii Europejskiej również Warszawa plasuje się wysoko. Zajmuje 7. miejsce na 27. stolic Wspólnoty. Większe od niej są tylko takie potężne organizmy miejskie jak m.in. Rzym, Berlin, czy Madryt. Nieznacznie wyprzedza ją też Budapeszt.
Potrzeby zwiększenia obecnej powierzchni stolicy Polski nie widzą też w warszawskim magistracie:
– Jesteśmy zwolennikami partnerskiej współpracy z innymi samorządami. Oznacza to, że ewentualne powiększanie obszaru Warszawy musiałoby się odbywać za obopólną zgodą miasta i zainteresowanej gminy. Obecnie nie są prowadzone żadne prace związane z takim działaniem. Skupiamy się na współpracy w ramach metropolii warszawskiej, przede wszystkim poprzez poprawę jakości usług ponadlokalnych (w tym transportu). Jako Stowarzyszenie Metropolia Warszawa prowadzimy prace mające na celu przyjęcie regulacji metropolitalnych dla metropolii warszawskiej – wyjaśnia Maciej Fijałkowski, sekretarz m.st. Warszawy.
Obecnie szans na rychłe urośnięcie stolicy zatem nie ma, co nie znaczy, że sytuacja będzie wyglądała w ten sposób zawsze. Dynamiczny rozwój ościennych części Warszawy, tworzących aglomerację stołeczną Polski sprawia, że de facto już teraz wiele z miejsc znajdujących się za tabliczką z przekreśloną nazwą "Warszawa", wygląda i spełnia funkcję nieróżniące się w niczym od warszawskich dzielnic. Dobrym przykładem jest tu Józefosław, który mimo, iż stanowi wieś zamieszkiwany jest przez około 15 tysięcy osób. To sprawia, że miejsce to piastuje tytuł największej wsi w Polsce.
Być może zatem przed miejscami takimi jak Józefosław, czy wspomniane już Piaseczno droga do połączenia z Warszawą stoi otworem. Wszystko jednak zależeć będzie od nastawienia mieszkańców tych miejsc i tego, czy wolą czuć się obywatelami swoich małych ojczyzn, czy Warszawiakami. A odpowiedź na to pytanie nie musi być prosta, zwłaszcza, że - jak w przypadku Józefosławia - znaczna część mieszkańców to ludność napływowa, która osiadła w tym rejonie przede wszystkim z uwagi na bliskość Warszawy.