Tragedia młodej pary. 23-latek zostawił dwa listy, kilka godzin później znaleziono ciało jego ukochanej

Są nowe informacje w sprawie dwóch ciał znalezionych tego samego dnia w garażu na jednej posesji w Dłutowie (woj. mazowieckie). Prokuratura przejęła akta od policji i prowadzi dwa odrębne śledztwa. Śledczy ujawnili też nowe okoliczności dotyczące ostatnich dni i godzin życia 23-letniego chłopaka.

Włączona niebieska lampa błyskowa na dachu radiowozu z napisem Policja. O tragedii w Dłutowie przeczytasz na SE.
Autor: BŹ

Prokuratura prowadzi dwa oddzielne śledztwa

O sprawie pisaliśmy już w poniedziałek (21 lipca). Tego dnia policjanci dwa razy interweniowali na tej samej posesji w Dłutowie (woj. mazowieckie). Rano w garażu znaleziono ciało 23-letniego mężczyzny. Kilkanaście godzin później, w tym samym miejscu, ujawniono zwłoki 33-letniej obywatelki Ukrainy. Do tej pory śledczy nie informowali, czy oba zgony są ze sobą powiązane. Teraz pojawiły się nowe ustalenia.

Jak przekazała w rozmowie z reporterem „Super Expressu” szefowa Prokuratury Rejonowej w Płońsku Ewa Ambroziak, prokuratura przejęła od policji akta obu spraw.

Prokuratura przejęła od policji akta w obu sprawach. Są prowadzone oddzielnie. Wszczęto śledztwo z artykułu 151 Kodeksu karnego, to jest w sprawie namowy lub udzielenia pomocy w samobójstwie, za co grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności − mówi prok. Ambroziak.

23-latek zostawił dwa listy pożegnalne

Jak wynika z ustaleń śledczych, w poniedziałek rano (21 lipca) policjanci znaleźli ciało 23-latka w garażu na posesji należącej do jego matki. Jak ustaliliśmy, mężczyzna popełnił samobójstwo. Funkcjonariuszy wezwała kobieta, która od godzin porannych bezskutecznie szukała syna.

23-latek zostawił dwa listy pożegnalne. Jeden był skierowany do rodziny, drugi do partnerki. Pisał w nich, że żegna się z życiem, ponieważ czuł, że nie ma oparcia w żadnej dziedzinie. To miały być motywy targnięcia się na własne życie.

Śledczy badają, co wydarzyło się przed śmiercią 33-latki

Partnerką 23-latka była 33-letnia obywatelka Ukrainy. Para była razem od trzech miesięcy i mieszkała w Warszawie. Według śledczych mogło dojść między nimi do rozstania. Mężczyzna przyjechał do domu swojej matki w piątek, kilka dni przed zdarzeniem. Teraz śledczy próbują odtworzyć przebieg wydarzeń z poniedziałku.

Badamy, co działo się między godziną 12:30 a 17:30, kiedy to w tym samym garażu dwie kobiety znalazły ciało 33-latki. Rodzina kobiety kwestionuje, czy targnęła się ona na życie dobrowolnie − dodaje prok. Ewa Ambroziak.

Sekcje zwłok mają odpowiedzieć na najważniejsze pytania

Zarządzono sekcje zwłok obu osób. Jedna zostanie przeprowadzona w Ciechanowie, druga w Warszawie. Mają one ustalić, czy przyczyną zgonów było powieszenie, czy też inna, a także czy w zdarzeniu brały udział osoby trzecie − podsumowała.

Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam!

Jeżeli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:

  • 800 70 2222 - CAŁODOBOWY - Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
  • 800 12 12 12 - CAŁODOBOWY - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
  • 116 111 - CAŁODOBOWY - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
  • 116 123 - CAŁODOBOWY - Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
  • 112 - CAŁODOBOWY - Numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia
Ramka pomocowa
Autor: MZ/ Materiały prasowe
Sonda
Czy temat samobójstw powinien być częściej poruszany?
Pokój Zbrodni
Miał być rabunek, skończyło się śmiercią. Dramat dwóch małżeństw z Gliwic | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki