Warszawiacy oddali hołd zamordowanym mieszkańcom Woli. Popłynęły łzy po policzkach

Na warszawskiej Woli odbywają się dziś (w środę, 5 sierpnia) uroczystości w hołdzie zamordowanym mieszkańcom Woli podczas Powstania Warszawskiego. Były wzruszenia i łzy.

Warszawiacy złożyli hołd mieszkańcom Woli pod pomnikiem Pamięci 50 Tysięcy Mieszkańców Woli Zamordowanych przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego 1944. Odczytano Apel Pamięci.

Szczególne wzruszenie wywołało wystąpienie wnuczek inicjatora budowy pomnika, Jerzego Janowskiego - Justyny i Antoniny Janowskich. Wielu ocierało łzy z policzków.

 Ten surowy pomnik powstał ku przestrodze i pamięci przyszłych pokoleń. Kiedy odsłaniano go w 2004 roku, mało kto tu zaglądał. Dziś to miejsce tętni pamięcią, a 5 sierpnia stał się centralnym punktem obchodów rocznicowych – mówiły.

Przypomniały osobistą historię ich dziadka.

Nasz dziadek, wówczas zaledwie dwunastoletni chłopiec, stał pod murem kamienicy wraz ze swoją mamą i siostrą, czekając na egzekucję. To, że pluton nie pociągnął za spust, zawsze nazywał jednym słowem: cud. Ten cud zrodził w nim zobowiązanie. Całe życie poświęcił temu, aby świat nigdy nie zapomniał o rzezi woli. Dziś my, jego wnuczki, rodowite warszawianki, wspólnie kontynuujemy tą świętą misję. W 2012 roku Jerzy Janowski apelował o należne Woli miejsce w historii Polski i Europy. Pragnął, by losy tej dzielnicy zostały godnie uhonorowane. Dziś widzimy, że jego marzenie się spełniło – powiedziały podczas uroczystości.

Podczas uroczystości odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego.

Staję dzisiaj w modlitewnej zadumie nad ogromem cierpienia ofiar rzezi Woli. Chylę czoła przed ocalałymi, którzy przez całe życie noszą w pamięci obrazy tamtego ludobójstwa. Dziękuję historykom, którzy w ostatnich latach podejmują badania zmierzające do ustalenia pełnej prawdy o zagładzie tej części Warszawy. Słowa szczególnej wdzięczności kieruję do ocalałych i do potomków ofiar rzezi Woli, którzy odpowiedzieli na apele o udostępnianie fotografii, dokumentów i rodzinnych – nieraz bardzo osobistych – relacji, dzięki którym poznajemy historię 5 sierpnia 1944 roku i kolejnych powstańczych dni tej dzielnicy – można było usłyszeć.

Wiceprezydent Warszawy, Tomasz Mencina odczytał list od prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

Rzeź Woli to jedna z najstraszniejszych kart w historii Warszawy i całej Europy. W ciągu kilku dni sierpnia 1944 roku najbardziej brutalne formacje Trzeciej Rzeszy dokonały masowych egzekucji. Największe nasilenie zbrodni nastąpiło 5 sierpnia w czarną sobotę. Ludność cywilną spędzano na place, dziedzińce, do parków, gdzie dokonywano systematycznej eksterminacji. Miejscami kaźni były między innymi fabryka Ursus, Park Sowińskiego, fabryka Kazimierza Franaszka, szpital Wolski, szpital Świętego Łazarza. Pamięć o mieszkańcach Woli jest częścią pamięci o Warszawie.

Powstanie Warszawskie. Między faktami a legendą

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki