Wielkie zmiany w Strefie Czystego Transportu. Kilkanaście kamer będzie sprawdzać auta

2026-02-26 11:14

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie rozpoczyna wielki monitoring ruchu w Strefie Czystego Transportu. Kilkanaście specjalnych kamer sprawdzi, jakie samochody poruszają się po centrum i czy SCT przynosi efekty. Kierowcy zastanawiają się, czy grożą im mandaty. Drogowcy uspokajają, ale kontrole i tak trwają. Tymczasem sama idea stref w Polsce stanęła pod znakiem zapytania.

Analiza ruchu w SCT. Co dokładnie sprawdzą kamery?

Od 1 lipca 2024 roku w Warszawie działa Strefa Czystego Transportu (SCT), obejmując większość Śródmieścia i fragmenty sąsiednich dzielnic. Teraz drogowcy chcą dokładnie sprawdzić, jaki jest efekt jej wprowadzenia. Jak przekazał rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Jakub Dybalski, specjalna analiza ma ruszyć już wiosną.

Do przeprowadzenia analizy ZDM wykorzysta kilkanaście kamer Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem. Do wiosny operator systemu ma przygotować piętnaście urządzeń, które przez kolejne miesiące będą zbierały dane. Monitoring obejmie rodzaje samochodów, kierunki, z których wjeżdżają i wyjeżdżają ze strefy, a także normy emisji spalin, które spełniają pojazdy.

– Chcemy przede wszystkim mieć informację, czy i jak zmienił się profil aut poruszających się po centrum miasta, czyli jaki jest efekt SCT – podkreślił rzecznik ZDM. Ten nowy monitoring wejdzie w życie 1 kwietnia. 

Pierwsze wyniki analizy mają być znane jeszcze w tym roku, jednak drogowcom zależy na zebraniu danych z dłuższego okresu, aby uzyskać pełny obraz zmian. Strefa ograniczona jest m.in. Al. Prymasa Tysiąclecia, Al. Jerozolimskimi i Trasą Łazienkowską, a na wjazdach do niej ustawiono specjalne znaki informacyjne.

Czy kierowcy muszą obawiać się mandatów? ZDM wyjaśnia

Rzecznik ZDM zaprzeczył, by analiza prowadzona przez drogowców miała na celu karanie kierowców. Wyjaśnił, że analiza danych z kamer będzie służyła wyłącznie zbieraniu informacji i nie oznacza automatycznego karania tych kierowców, którzy na zapisach z kamer wjadą do strefy mimo uprawnień. ZDM nie ma bowiem uprawnień do nakładania mandatów.

Jednocześnie rzecznik zauważył, że w przyszłości możliwe jest wykorzystanie takich narzędzi przez służby, jednak wymaga to odrębnych ustaleń. 

Nie oznacza to jednak, że kierowcy łamiący zakaz wjazdu do SCT mogą czuć się bezkarni. Kontrole prowadzi straż miejska, która wykorzystuje do tego cztery mobilne kamery automatycznie odczytujące tablice rejestracyjne. Monitoring prowadzony jest codziennie, w różnych lokalizacjach na obszarze wszystkich dzielnic objętych SCT.

Od początku bieżącego roku do 20 lutego strażnicy miejscy ujawnili łącznie 87 przypadków naruszenia zakazu wjazdu do Strefy Czystego Transportu. W efekcie podjęto 58 postępowań mających na celu ukaranie sprawców wykroczeń, nałożono 16 mandatów karnych oraz zastosowano 13 środków oddziaływania wychowawczego, zgodnie z art. 96c Kodeksu wykroczeń - mówi Sławomir Smyk z referatu prasowego stołecznej Straży Miejskiej. 

Warto przypomnieć, że od 1 stycznia 2026 roku ograniczenia w SCT zostały zaostrzone. Zakaz wjazdu obejmie wówczas auta benzynowe wyprodukowane przed 2000 r. (niespełniające normy Euro 3) oraz diesle starsze niż 17 lat (niespełniające normy Euro 5).

Docelowo, od 1 stycznia 2032 r., do warszawskiej SCT nie wjadą auta benzynowe starsze niż 18 lat lub niespełniające normy Euro 6 oraz diesle starsze niż 12 lat lub niespełniające normy Euro 6d. 

Strefy Czystego Transportu nielegalne? PiS składa skargę

Tymczasem nad ideą stref czystego transportu zbierają się ostatnio czarne chmury. Wszystko za sprawą inicjatywy małopolskich posłów PiS, którzy złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów, na podstawie których m.in. w Warszawie powstają strefy czystego transportu. Pod wnioskiem miało się podpisać około 100 parlamentarzystów największej partii opozycyjnej. 

Główny obiekt krytyki polityków PiS to zasady wedle których powstała krakowska strefa, ale jeśli TK uzna przepisy za niekonstytucyjne może mieć to swoje przełożenie również na Warszawę i realia tutejszej SCT. 

Co ciekawe przeciwnikiem stref czystego transportu jest też minister infrastruktury Dariusz Klimczak z PSL-u, który w styczniu krytycznie wypowiedział się o tej inicjatywie. 

Strefy czystego transportu nie są dobrym rozwiązaniem; nie jestem ich zwolennikiem w takiej odsłonie jaka jest proponowana 

- powiedział minister, odnosząc się m.in. do przypadków lokalnych dostawców żywności, którzy muszą codziennie wjeżdżać do strefy, a mogą nie dysponować odpowiednimi pojazdami.

Strefa Czystego Transportu w Warszawie:

Strefa Czystego Transportu w Warszawie. Nie każdy wjedzie do centrum miasta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki