- W warszawskim komisariacie doszło do alarmu chemicznego po dostarczeniu koperty z białym proszkiem.
- Budynek został zamknięty, a na miejsce wezwano Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego.
- Strażacy dotarli z opóźnieniem, ponieważ wcześniej prowadzili podobną akcję na Uniwersytecie Warszawskim.
Alarm na Zakroczymskiej
W środę (25 lutego) do komisariatu przy ul. Zakroczymskiej weszła zaniepokojona kobieta z białą kopertą. Powiedziała dyżurnemu, że znalazła ją w swojej skrzynce na listy. W środku znajdował się tajemniczy, biały proszek. Z obawy o potencjalne zagrożenie, budynek został zamknięty i na miejsce wezwano odpowiednie służby, w tym straż pożarną i Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego z JRG6.
Opóźniony przyjazd służb na miejsce zdarzenia. Strażacy interweniowali na Uniwersytecie Warszawskim
Przyjazd specjalistów był opóźniony. Strażacy byli w trakcie działań w innym punkcie miasta - na Ochocie, przy ulicy Miecznikowa, gdzie prowadzili akcję na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.
- O godzinie 13:30 wpłynęło zgłoszenie, że znaleziono skrystalizowaną substancję, która może zagrażać obecnym tam osobom. Na miejscu pracowali policjanci, zastępy straży pożarnej, grupa minersko-pirotechniczna, obecny był zespół ratownictwa medycznego. Ewakuowano około 300 pracowników, nikt nie ucierpiał. Substancja została zabezpieczona do badań - przekazała "SE", asp. Małgorzata Gębczyńska, oficer prasowy komendy rejonowej III.
"Chemicy" na Zakroczymską dotarli dopiero przed godziną 17. Strażacy zabezpieczyli rejon komisariatu i wyznaczyli strefę bezpieczną, następnie przystąpili do rozpoznania nieznanej substancji. Na szczęście, nie stwierdzono żadnego zagrożenia i działania zakończono.
Źródło: Miejski Reporter, Super Express