Wpadł „książę z Dubaju”. Zamiast złota wciskał kierowcom tombak

2026-04-09 11:22

Wykorzystywał litość przypadkowych kierowców i kradł ich oszczędności. W zamian oferował biżuterię, która ostatecznie okazywała się bezwartościowym tombakiem. 27-letni obywatel Rumunii oszukiwał ludzi nie tylko w Warszawie, ale prawdopodobnie także w innych regionach Polski i Europy!

Wpadł „książę z Dubaju”. Zamiast złota wciskał kierowcom tombak

i

Autor: KRP II – Mokotów, Ursynów, Wilanów/ Materiały prasowe

Fałszywy książę z Dubaju opowiadał zmyśloną historię

Oszust wcielał się w rolę zamożnego człowieka w potrzebie, opowiadając kierowcom wymyśloną opowieść o swoich problemach.

- Mężczyzna twierdził, że nie ma pieniędzy na paliwo, a jego pieniądze zostały zablokowane. Aby uwiarygodnić swoją historię, podawał się za osobę zamożną, podróżującą między Dubajem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich a Londynem. Przekonywał, że potrzebuje jedynie chwilowego wsparcia, oferując w zamian rzekomo wartościową biżuterię – sygnety i łańcuszki w kolorze złota, które miały stanowić zabezpieczenie pożyczki - przekazała asp. szt. Marta Haberska z ursynowskiej policji.

27-letni obywatel Rumunii wpadł pod koniec marca na warszawskim Ursynowie. Jego natarczywe zachowanie wobec kolejnej potencjalnej ofiary przykuło uwagę patrolujących ten rejon policjantów.

To 27-letni obywatel Rumunii okradł kierowcę na trasie S2

Podczas prowadzonego śledztwa funkcjonariusze dowiedli, że w połowie marca 27-latek zatrzymał jednego z kierowców na trasie S2, prosząc o podwózkę na stację benzynową. W zamian za niewielką sumę pieniędzy dał mu sygnet, a następnie niepostrzeżenie wyciągnął z jego portfela 1700 złotych. Później wyszło na jaw, że rzekomo złota biżuteria była w rzeczywistości zrobiona z tombaku.

Dodatkowo policjanci podejrzewają, że mężczyzna mógł dopuszczać się podobnych czynów nie tylko w stolicy, ale też w innych miastach w Polsce oraz za granicą, między innymi we Francji i w Holandii.

Oszust z zarzutami trafił do aresztu

Fałszywy „książę z Dubaju” usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży oraz oszustwa i jego usiłowania. Decyzją sądu, na wniosek prokuratury, mężczyzna został tymczasowo aresztowany.

- Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego, za oszustwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności, natomiast za kradzież – do 5 lat pozbawienia wolności - poinformowała asp. szt. Haberska.

Funkcjonariusze zaznaczają, że sprawa wciąż się rozwija. Niewykluczone, że zgłoszą się kolejne poszkodowane osoby, a lista zarzutów dla zatrzymanego ulegnie wydłużeniu. Śledztwo jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Ursynów.

- Apelujemy o zachowanie ostrożności w kontaktach z nieznajomymi. Oszuści często wykorzystują presję czasu, wzbudzają współczucie i budują pozory wiarygodności, aby osiągnąć korzyść majątkową - przestrzega policja.

Sonda
Czy kary dla oszustów i naciągaczy powinny wzrosnąć?
Oszust bez legitymacji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki