Brutalna zbrodnia w Grodzisku Mazowieckim. Podpalili, żeby zatrzeć ślady?
Jak już informowaliśmy na łamach „Super Expressu”, w poniedziałek (13 października) wieczorem, tuż przed godziną 20, służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w budynku mieszkalnym przy ul. Królewskiej w Grodzisku Mazowieckim. Po ugaszeniu ognia, w jednym z pomieszczeń strażacy natknęli się na zwłoki mężczyzny. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Grodzisku Mazowieckim, liczne obrażenia na ciele ofiary od razu wzbudziły podejrzenia. Wszystko wskazywało na to, że doszło do zabójstwa.
Policjanci natychmiast rozpoczęli intensywne działania operacyjne. – Już po niespełna dwóch godzinach policjanci ustalili dane osób, które przebywały wcześniej w palącym się pomieszczeniu – relacjonuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim asp.sztab. Katarzyna Zych. Jeszcze tej samej nocy zatrzymano dwóch mężczyzn w stanie nietrzeźwości: 38-latka i 42-latka. Obaj byli pijani.
Dalsze czynności śledcze potwierdziły najgorsze. – Kolejne wykonane czynności dochodzeniowo-śledcze potwierdziły udział obu zatrzymanych w brutalnym pobiciu znajomego, które doprowadziło do jego śmierci – informuje policja. Wszystko wskazuje na to, że mężczyźni dotkliwie pobili swoją ofiarę, a następnie, chcąc zatrzeć ślady zbrodni, podpalili budynek.
Zgromadzone przez policjantów dowody zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim. Po doprowadzeniu obaj zatrzymani usłyszeli zarzuty wspólnego dokonania zabójstwa. W czwartek (16 października) sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec obu mężczyzn tymczasowe aresztowania na 3 miesiące. Popełnione przez nich przestępstwo zagrożone jest karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności.