Wyszła na rehabilitację i ślad po niej zaginął
85-letnia Honorata Ostrowska-Lesiak wyszła z domu przy ul. Jagiellońskiej. Seniorka miała udać się z Pragi-Północ na rehabilitację do placówki na Ursynowie, przy ul. Roentgena 5.
Kobieta znała tę trasę i pokonywała ją już wcześniej. Tym razem na wizytę jednak nie dotarła.
Gdy seniorka nie wróciła do domu i nie skontaktowała się z rodziną, bliscy rozpoczęli poszukiwania. Sprawa została zgłoszona policji. Niedługo potem w sieci pojawił się apel ze zdjęciem i rysopisem zaginionej. Akcję nagłośniła popularna instagramerka. 85-latka to babcia jej męża. Apel wyświetliło niemal milion użytkowników.
- Na ten moment otrzymujemy różne sygnały od osoby z sieci. Każdy sprawdzamy osobiście lub przekazujemy policji. Apel w social mediach rozniósł się migiem i ludzie naprawdę się zaangażowali. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za każdą pomoc - like, komentarz, udostępnienie. Obcy ludzie sprawdzają teren - to jest niesamowite - mówi w rozmowie z reporterem „Super Expressu” pani Katarzyna, wnuczka zaginionej.
W dniu zaginięcia 85-letnia Honorata najprawdopodobniej była ubrana w:
- różową kurtkę puchową,
- jasnoróżowy beret z kwiatkiem po lewej stronie,
- ciemne spodnie,
- okulary w jasnych oprawkach.
- Miała również przy sobie beżową torebkę.
Przeczytaj także: Przed policją schował się do budy. „Sprytna” sztuczka nie pomogła
To pierwszy taki przypadek
Jak wynika z rozmów, do tej pory 85-latka nie miała epizodów zaniku pamięci. Nigdy nie miała problemów z pamięcią czy orientacją. To pierwsza taka sytuacja i dlatego wywołana ona wśród rodziny ogromny szok. Strach potęguje to, że p. Honorata choruje na cukrzycę i nadciśnienie.
Policja ściśle współpracuje z rodziną w celu odnalezienia starszej kobiety. Na stronie internetowej praskiego komisariatu zamieszczono rysopis oraz apel o pomoc. Służby uruchomiły także specjalną infolinię.
- Póki co nie mieliśmy żadnych informacji od policji co do stanu poszukiwań. Oczywiście od razu, kiedy babcia zniknęła dzwoniliśmy i jeździliśmy po szpitalach oraz miejscach, do których mogłaby pójść. Nawet takich z je młodości. Sprawdzamy też każdy sygnał jaki dostajemy od internautów i przekazujemy go policji. Mój mąż i teść szczególnie martwią się o seniorkę - dodaje wnuczka.
- Mamy nadzieję, że w najgorszym przypadku babcia znajdzie się w szpitalu. Chcemy wierzyć, że zgubiła dokumenty i dlatego nie figuruje w danych stołecznych szpitali. Otrzymaliśmy wiadomości od osób, które twierdzą, że ją widziały. Liczymy, że się odnajdzie - mówi p. Katarzyna.
Przeczytaj także: W jeziorze pływała głowa pracownicy TVP. Resztę ciała Danuty upchnięto na dworcu. "Córka została zatrzymana"
„Całe życie pomagała ludziom. Teraz sama potrzebuje pomocy”
Zaginiona jest emerytowaną lekarką. Przez lata zawodowo pomagała innym, a dziś to jej bliscy proszą mieszkańców Warszawy o uważne rozglądanie się podczas podróży po mieście.
Rodzina podkreśla, że najważniejsze jest jak najszersze rozpowszechnienie wizerunku pani Honoraty.
Według informacji przekazanych przez rodzinę seniorka nie miała przy sobie telefonu komórkowego. Brak urządzenia znacząco utrudnia zarówno nawiązanie z nią kontaktu, jak i sprawdzenie, gdzie mogła się przemieścić.
Policjanci nie wykluczają, że 85-latka po wyjściu z domu skorzystała z warszawskiej komunikacji miejskiej. Rodzina przypuszcza, że mogła podróżować metrem, ale nie jest pewna, jaką dokładnie trasę wybrała.
W apelu bliscy wskazują okolice ulic Jagiellońskiej, Targowej, Ząbkowskiej i Kijowskiej, a także rejon stacji metra Stadion Narodowy. Są to miejsca, przez które seniorka mogła przechodzić lub przejeżdżać w drodze z Pragi-Północ na Ursynów.
Informacje o zaginionej można zgłaszać pod nr tel. 47 72 381 53, 47 723 84 10 lub 47 723-75-56.
Informacje można również przesłać na adres: [email protected].