Tragedia w warszawskim szpitalu
Dramat rozegrał się w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie, uznawanym za jedną z najnowocześniejszych placówek położniczo-ginekologicznych w stolicy. Kobieta w ciąży zgłosiła się tam na rutynowy zabieg związany z ciążą. Nic nie zapowiadało tragedii.
Zabieg wykonano w sali, w której niedawno zainstalowano nową aparaturę anestezjologiczną. Po jego zakończeniu pacjentkę wybudzano z narkozy. Standardowo podano jej maskę, która miała dostarczać tlen. Chwilę później doszło do dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia kobiety. Personel był przekonany, że pacjentka oddycha tlenem. Jak się później okazało − był to inny gaz.
Rutynowy zabieg zakończony dramatem
Na blokach operacyjnych, obok tlenu, używa się także innych gazów, m.in. podtlenku azotu, znanego jako gaz rozweselający. W niewłaściwym stężeniu lub podany w czystej postaci może prowadzić do ciężkiego niedotlenienia organizmu. Hipoksemia powoduje nieodwracalne uszkodzenia mózgu, a w konsekwencji śmierć.
Kobietę w stanie głębokiej nieprzytomności przewieziono do Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA. Pracownik tej placówki przyznał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że pacjentka trafiła tam bez realnych szans na uratowanie życia. Tuż przed świętami lekarze stwierdzili zgon.
Śledztwo prokuratury w sprawie śmierci ciężarnej
Sprawą zajmuje się prokuratura. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, poinformował, że od 15 grudnia 2025 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów prowadzi postępowanie w sprawie narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zgłoszenie wpłynęło 12 grudnia i zostało złożone przez dyrekcję szpitala przy ul. Madalińskiego. Po śmierci kobiety śledztwo najprawdopodobniej zostanie rozszerzone, a kwalifikacja czynu zmieniona.
Tragedia ma także potężny wymiar rodzinny. Zmarła kobieta osierociła dwuletnie dziecko. Za kilka miesięcy miało urodzić się jej drugie.
Źródła: Gazeta Wyborcza