Spis treści
"Praski doktor" zatrzymany po spacerze z psem
Wielotygodniowa praca śledczych z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Stołecznej Policji zakończyła się ujęciem trzech mężczyzn w przedziale wiekowym od 23 do 30 lat. Akcja była bezpośrednim wynikiem drobiazgowego rozpracowywania szajki działającej w stolicy i okolicznych miejscowościach. Prokuratura Okręgowa w Warszawie nadzorowała operację, która wymagała wnikliwej analizy powiązań między sprawcami. Funkcjonariusze długo obserwowali podejrzanych, aby precyzyjnie wytypować kryjówki i zablokować możliwość upłynnienia nielegalnego towaru na czarnym rynku.
Kluczową postacią w rozbitej grupie okazał się 23-letni diler ukrywający się pod pseudonimem "Praski doktor". Przestępca organizował handel substancjami odurzającymi, komunikując się z odbiorcami za pośrednictwem komunikatorów internetowych.
Mundurowi zaskoczyli dilera w momencie, gdy wracał do domu po spacerze ze swoim psem. Mężczyzna nie potrafił ukryć silnego zdenerwowania na widok stróżów prawa. Rewizja w jego głównym miejscu zamieszkania oraz w wynajmowanym lokalu doprowadziła do odkrycia blisko trzech kilogramów marihuany i niemal kilograma mefedronu. Śledczy zarekwirowali dodatkowo niezbędne do porcjowania towaru wagi, zgrzewarki oraz telefony, a także przejęli ponad dziesięć tysięcy złotych i cenne przedmioty na poczet przyszłych kar finansowych.
Dilerzy rozprowadzali narkotyki na ulicy Brzeskiej w Warszawie
Śledczy przedstawili zatrzymanemu poważne zarzuty dotyczące posiadania oraz wprowadzania do obrotu dużych ilości substancji psychoaktywnych. Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wysłał 23-latka do aresztu na najbliższe trzy miesiące. Wobec dwóch pozostałych członków grupy, którzy również czerpali korzyści majątkowe z handlu znacznymi ilościami środków odurzających zastosowano jednak łagodniejszy środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru.
Rozbicie tej szajki pozwoliło uniknąć zalania stołecznego rynku nielegalnymi substancjami. Eksperci oszacowali czarnorynkową wartość zabezpieczonych środków na grubo ponad dwieście tysięcy złotych. Ustalono również główne punkty dystrybucji, z których korzystali dilerzy. Przestępcy prowadzili swój lukratywny biznes najczęściej w ciemnych bramach praskich kamienic, zlokalizowanych przy ulicach Brzeskiej, Ząbkowskiej i Inżynierskiej.