Sanitariuszka „Marzenka”. Bohaterka Powstania Warszawskiego
Krystyna Sierpińska, z domu Myszkowska, ps. „Marzenka”, pełniła także funkcję łączniczki. Po upadku Powstania Warszawskiego, jak informuje Centralne Muzeum Jeńców Wojennych, trafiła przez obóz przejściowy w Ożarowie do Stalagu 344 Lamsdorf. W listopadzie 1944 roku została przewieziona do szpitala jenieckiego, gdzie doczekała zakończenia II wojny światowej. Po wojnie wróciła do Warszawy, by kontynuować życie w wolnej Polsce.
Sierpińska wspominała swoje zaangażowanie w konspirację w wywiadzie z 2010 roku, który znajduje się w Archiwum Historii Mówionej na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego: − W szkole poszła pogłoska, że tworzy się drużyna „Szarych Szeregów”. Natychmiast zgłosiłam swój akces. Wiedziałam, że moja siostra jest już w konspiracji, brat też”.
Wspomnienia Krystyny Sierpińskiej o Powstaniu Warszawskim
− Muszę powiedzieć, że byłam jedną z bardziej wziętych łączniczek, dlatego że byłam drobna, mała, dziewczynka − zawsze to [bezpieczniej] − mówiła Sierpińska.
Jej rola jako łączniczki była kluczowa ze względu na jej niepozorny wygląd, który pozwalał jej unikać wykrycia przez wroga.
− To, że brałam udział w Powstaniu, to absolutnie nie żałuję i uważam, że tak być powinno − podkreślała. Jej słowa świadczą o niezłomnym przekonaniu o słuszności walki o wolność.
Sierpińska opowiadała także o trudnych, ale krótkotrwałych momentach w swoim życiu: − Właściwie mimo tych wszystkich tragicznych chwil, których się nawarstwiło bardzo wiele, i wielu negatywnych przeżyć w moim życiu, to na szczęście były to bardzo krótkie. Do dziesiątego roku życia było cudownie, później było bardzo ciężko, gdzieś do dwudziestego drugiego, a później poznałam mojego męża.
Krystyna Sierpińska zmarła w wieku 96 lat, pozostawiając po sobie niezatarte ślady w historii Polski. Jej odwaga, determinacja i poświęcenie pozostaną na zawsze w pamięci tych, którzy cenią bohaterstwo i patriotyzm.