Żona ofiary Łukasza Żaka zabiera głos po wyroku. Wyszła z sali zaskoczona. "Nie dało mi to ukojenia"

Wyrok w sprawie Łukasza Żaka, skazanego na 20 lat za spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, zapadł niedawno. Od samej tragedii minęły natomiast dwa lata. Teraz żona ofiary pirata drogowego zabiera głos i mówi o tym, jak wygląda jej życie. Decyzja sądu nie przyniosła jej ukojenia. - To, że ten człowiek jest w więzieniu, nie wróci życia Rafałka - wyznaje pani Ewelina. Szczegóły poniżej.

Łukasz Żak został niedawno skazany na 20 lat więzienia za spowodowanie tragicznego w skutkach wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, do którego doszło w 2024 roku. Zginął wówczas Rafał, mąż Eweliny, a kobieta i dzieci pary zostały ranne. Szczęśliwie udało się ich uratować, wrócili do zdrowia. Męża i ojca stracili jednak bezpowrotnie. Niedługo po wyroku skazującym i dwa lata od wstrząsających wydarzeń, o których mówiło się w całej Polsce, żona ofiary Łukasza Żaka zgodziła się porozmawiać z "Wirtualną Polską". Jak się okazuje, wyrok nie dał pani Ewelinie żadnego ukojenia. - Wyszłam z sali rozpraw niezwykle zaskoczona tym, co usłyszałam. To, że ten człowiek jest w więzieniu, nie wróci życia Rafałka – wyznała kobieta. - Często o tym myślę i tak naprawdę wcale nie czuję się lepiej. Czuję, że wpadłam wtedy w jakąś dziurę i nie mogę z niej wyjść. Ktoś, kto mnie zobaczy na ulicy, powie, że po mnie nie widać tego, co się wydarzyło. Ale wcale nie jest lepiej. Jako kobieta czuję, że straciłam wszystko – dodawała podczas rozmowy.

Czytaj także:  Ojciec i dziadek ofiar Sebastiana M. przerywa milczenie po wyroku dla Żaka. "Kary są za niskie"

Oczywiście niezwykłą siłę do tego, by codziennie rano wstawać z łóżka, dają jej ukochane dzieci. Przypominają też o mężu i dobrych, wspólnych wspomnieniach. – Z Rafałkiem zawsze marzyliśmy o tym, żeby stworzyć szczęśliwą rodzinę. Jedna z moich myśli tuż po tym, jak usłyszałam, że nie żyje, brzmiała: jak ja sobie z tym poradzę sama? Przecież na to się umówiliśmy: że wychowamy nasze dzieci razem - wyznała pani Ewelina.

Pan Rafał trwał przy niej od 20 lat. Poznali się jeszcze jako nastolatkowie, dorastali razem i poznawali świat. On, jak opisuje żona, był zawsze odważny, troskliwy, inteligentny i z dobrym poczuciem humoru. Dziś, choć już go z nią nie ma, rozmawia z mężczyzną codziennie w myślach. - Rano, jak nie mam siły wstać z łóżka. Wieczorem, kiedy jestem zmęczona. Jak szukam miejsca parkingowego, kiedy mijam miejsca, gdzie lubiliśmy chodzić, kiedy czuję zapach czy widzę kolor. Wszystko mi się z nim kojarzy - wylicza na łamach "Wirtualnej Polski".

Wybaczyła sprawcy, ale nie zamierza uciekać od wspomnień. Nie chce, by śmierć męża poszła na marne

Pani Ewelina wyznała podczas wywiadu, że wypadek jej męża nie jest w domu tematem tabu, że nie ucieka od wspomnień, nie omija Trasy Łazienkowskiej w Warszawie, ani nie chce zmieniać miejsca zamieszkania. Łukaszowi Żakowi "dawno wybaczyła", lecz nigdy z nim osobiście nie rozmawiała. Przyznaje, że czuła złość na sytuację i stratę ukochanego, ale nie kierowała tych emocji przeciwko sprawcy wypadku. - Ja już dawno wybaczyłam jemu jako człowiekowi, bo każdy popełnia błędy, ale nie zapomniałam sytuacji, która wciąż niezwykle boli - podkreśliła. – Chciałam tylko, żeby uświadomił sobie, że zabił mojego męża swoją brawurową jazdą. I że to, co się wydarzyło, to nie jest film, to nie jest gra GTA, tylko to jest życie - dodawała.

Zobacz również:  Sebastian M. podzieli los Łukasza Żaka? W jego celi aż zadrżało. Prawnik nie ma wątpliwości. "To sygnał"

Kobieta robi wszystko, by śmierć pana Rafała nie poszła na marne i stała się przestrogą dla innych, to jest dla niej teraz najważniejsze. Historia jej rodziny mogłaby stać się "znakiem STOP" dla tych, którzy jeżdżą nieostrożnie, łamią przepisy, wsiadają za kółko po pijaku. - Żebyśmy zmienili się jako społeczeństwo - podsumowała pani Ewelina. 

Wyrok, który zapadł w sprawie Łukasza Żaka, jest na razie nieprawomocny. Niewykluczone, że obrona mężczyzny złoży od niego odwołanie, a wówczas czeka nas proces apelacyjny. Eksperci wskazują jednak, że szansa na zmniejszenie kary jest w tym przypadku mało prawdopodobna.

Galeria zdjęć: Żona ofiary Łukasza Żaka zabiera głos po wyroku. Wyszła z sali zaskoczona. "Nie dało mi to ukojenia"

Sonda
Czy mandaty dla piratów drogowych powinny być jeszcze wyższe?
Pokój Zbrodni - były policjant zabił tynkarza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki