Właśnie nagrałeś teledysk do piosenki „Rapa rapa re". Opowiedz więcej o tej produkcji?
Materiał do klipu nagrywaliśmy w Katowicach w klubie DISCO z ekipą Respect Media i Lemon Records. Atmosfera była naprawdę wspaniała. Podczas kręcenia było dużo zabawy, śmiechu, ale przede wszystkim profesjonalnego podejścia. Zarówno ekipa produkcyjna jak i osoby występujące w teledysku idealnie zgrały szampańską zabawę z ciężką pracą na planie.
O czym opowiada ta piosenka?
Piosenka pozostaje w klimacie tanecznym z elementami pasującymi do mojej osoby, czyli trochę hiszpańskimi (Armando gra na gitarze, stąd flamenco). Tekst opowiada o dobrej zabawie, magicznym wieczorze, no i pięknej kobiecie, bo tego u mnie nie mogło zabraknąć (śmiech). O czym jeszcze? Niech do czasu premiery pozostanie to słodką tajemnicą
Czym ten utwór wyróżnia spośród innych, standardowych piosenek konkurencji?
Komponując muzykę, czy też pisząc tekst zawsze podchodzę do tego z nastawieniem, że tworzę piosenkę, która wypływa z serca i z chęci dzielenia się tą radością ze światem. Inaczej nie ma sensu tworzyć czegokolwiek - bo po co tworzyć, z nastawieniem, że to będzie tani skok na karierę. A właśnie jednym ze składników recepty na muzyczny sukces jest osobiste zaangażowanie. Czym się wyróżnia? Poniekąd już odpowiedziałem na to pytanie – włożyłem w piosenkę swoje nastawienie i emocje.
Jaka jest fabuła klipu?
Scenariusz opowiada o dobrej zabawie w klubie i flircie ze spotkaną w nim piękną i seksowną kobietą. Zupełnie przypadkowo nucącą sobie ,,rapa rapa re".
Kogo oprócz Ciebie w nim zobaczymy?
Mnóstwo wspaniałych osób. Odtwórcy pierwszo i drugoplanowych ról, modeli i modelki.
Kogo zagrałeś w tym klipie? Samego siebie czy może bohatera jakiejś romantycznej historii?
Bohaterem jestem na co dzień, a romantykiem od kiedy pamiętam – zatem...gram po prostu siebie (śmiech).