Iga Cembrzyńska pochowała męża

2016-06-30 4:00

To był czarny dzień w historii polskiej kinematografii. Wczoraj w Warszawie odbył się pogrzeb Andrzeja Kondratiuka (?79 l.), reżysera takich kultowych filmów, jak "Hydrozagadka", "Dziewczyny do wzięcia" czy "Gwiezdny pył". Twórca zmarł tydzień temu po długiej i wyczerpującej chorobie. W ostatniej drodze towarzyszyła mu żona Iga Cembrzyńska (77 l.), która niejednokrotnie podkreślała, że bez męża nie ma po co żyć.

Andrzej Kondratiuk, Iga Cembrzyńska

i

Autor: Prończyk/ Archiwum prywatne Andrzej Kondratiuk, Iga Cembrzyńska

Na wstępie uroczystości ogłoszono, że Andrzej Kondratiuk został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Odrodzenia Polski za zasługi w dziedzinie sztuki i kultury. Order został przyznany z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy (44 l.).

Podczas wzruszającego kazania ksiądz zacytował fragment dialogu z filmu "Zegar słoneczny", którego Kondratiuk jest reżyserem. Kazanie zakończył jednym słowem: "Wniebowzięty". Wzruszeni żałobnicy zaczęli bić brawo. Przy salwie honorowej urna z prochami Andrzeja Kondratiuka spoczęła na warszawskich Powązkach w nowej Alei Zasłużonych.

Zobacz też: Żona Kopiczyńskiego nie żyje. Monika Dzienisiewicz-Olbrychska dostała wylewu na drodze

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki