Kabaret Nowaki od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce polskiej sceny kabaretowej. Trio tworzone przez Adriannę Borek, Kamila Piróga i Tomasza Marciniaka zbudowało rozpoznawalny styl oparty na energii, aktualnych obserwacjach społecznych i wyraźnej scenicznej chemii. Jednym z filarów tej formacji jest właśnie Tomasz Marciniak - artysta, który od blisko 18 lat nieprzerwanie rozbawia publiczność w całej Polsce.
Choć rzadko pojawia się w mediach i stroni od autopromocji, na scenie pozostaje postacią pierwszoplanową. Jego precyzyjna gra aktorska, doskonałe wyczucie rytmu i umiejętność reagowania na publiczność sprawiają, że każdy występ Kabaretu Nowaki nabiera wyjątkowej dynamiki.
Droga do Nowaków i wcześniejsze doświadczenia sceniczne
Zanim w 2007 roku powstał Kabaret Nowaki, Tomasz Marciniak zdobywał doświadczenie w innych formacjach. Współpracował z Projektem H oraz kabaretem Profil, gdzie występował wspólnie z Kamilem Pirógiem. To właśnie tam kształtował swój styl sceniczny i uczył się pracy zespołowej, która później stała się fundamentem Nowaków.
Jak sam podkreślał, od początku istnienia kabaretu kluczowa była energia i wzajemna chemia między artystami.
Nas charakteryzuje pewna energia na scenie. Takie było założenie przy tworzeniu Nowaków. A całe trio charakteryzuje się — też poza sceną — odpowiednią chemią między sobą, która pozwala na dobrą współpracę. [...] Dotykamy tego, co dotyczy młodych ludzi: kursów przedmałżeńskich, modnych w firmach imprez integracyjnych... Tematyki sąsiedzkiej
- mówił Tomasz Marciniak w rozmowie z "Gazetą Lubuską".
Kabaret Nowaki i ogólnopolski sukces
Kabaret Nowaki szybko zaznaczył swoją obecność na największych scenach w kraju. Artyści zdobywali nagrody na festiwalach takich jak PaKA, Lidzbarskie Wieczory Humoru i Satyry czy Flying Mole, a z czasem stali się stałymi uczestnikami najważniejszych wydarzeń kabaretowych w Polsce. Publiczność zna ich m.in. z Polskiej Nocy Kabaretowej, Sopockiego Hitu Kabaretowego, Mazurskiej Nocy Kabaretowej, Płockiej Nocy Kabaretowej czy Świętokrzyskiej Gali Kabaretowej. Tomasz Marciniak w skeczach często wciela się w role ironicznych komentatorów rzeczywistości lub bohaterów obyczajowych, których wiarygodność buduje mimiką, dykcją i wyczuciem sceny.
Tomasz Marciniak - życie prywatne i działalność poza kabaretem
Poza sceną Tomasz Marciniak pozostaje osobą mocno związaną z rodziną, choć rzadko mówi o niej publicznie. Wiadomo, że jest mężem i ojcem. W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" w 2022 roku szczerze opowiadał o trudnych aspektach życia artysty.
Mówi się o tym, że ludzie, którzy mają pasję, muszą niestety płacić za to wielkie ceny. No i my płacimy. Jak się przegapi pierwsze kroki, pierwsze słowa swojego dziecka, to boli, ale da się to odpracować. My nie możemy tego odpracować
- mówił w "Dzień Dobry TVN".
Z tego samego wywiadu wynika, że mimo trudów zawodu Marciniak nie wyobraża sobie życia bez sceny.
Za piętnaście lat chciałbym być z moimi dziećmi i z żoną w jakimś fajnym basenie, i się reklamować. Natomiast wiem, że jestem tak uzależniony od tej pracy, że pewnie za piętnaście lat będę, mam nadzieję, w takim miejscu pełnym ludzi. I będziemy dalej robili to, co robimy. Rozbawianie ludzi uzależnia
- dodał.
Nie przegap: Wypadek samochodowy "Perły polskiego kabaretu". To był moment
Tomasz z Kabaretu Nowaki ogłasza przerwę
13 stycznia Kabaret Nowaki poinformował, że Tomasz Marciniak na pewien czas zniknie ze sceny, by zadbać o zdrowie. Informacja została opublikowana w oficjalnych kanałach zespołu:
Kochani! Nowy Rok, nowe wyzwania. I my przed takim stanęliśmy. Przez jakiś czas Tomka nie będzie z nami — musi teraz na chwilę zwolnić i zadbać o zdrowie ❤️ W tym czasie na scenie towarzyszyć nam będzie Szymek Łątkowski — gość, któremu ufamy w pełni! Wiemy, że możemy liczyć na Waszą wyrozumiałość i dobre myśli! Tomciu! Kochamy Cię! Wracaj szybko!
- brzmiało oświadczenie Kabaretu Nowaki.
Tomasz Marciniak od lat udowadnia, że kabaret może opierać się nie tylko na żarcie, ale również na relacjach, rzetelnej pracy zespołowej i odpowiedzialności — także wobec własnego zdrowia. Jego chwilowa nieobecność przypomina, jak wymagającym zawodem jest praca sceniczna i jak istotna jest równowaga między pasją a życiem prywatnym.