Leon Myszkowski zapłacił za biust narzeczonej. Cena? 21 tysięcy złotych!

2026-02-28 15:58

Głośno zrobiło się o prezencie, jaki Leon Myszkowski sprawił swojej ukochanej. Syn diwy polskiej estrady sfinansował narzeczonej operację plastyczną piersi. Choć w sieci zawrzało od komentarzy dotyczących ceny zabiegu, sam zainteresowany podchodzi do tematu z dużym spokojem, tłumacząc swoje podejście do tych wydatków.

Najstarszy syn Justyny Steczkowskiej od lat buduje swoją pozycję w przestrzeni medialnej. 25-latek spełnia się nie tylko jako DJ i producent muzyczny, ale ostatnio sprawdza się również w odpowiedzialnej roli menedżera swojej mamy. Prywatnie jego serce jest zajęte przez Ksenię, z którą zaręczył się pod koniec minionego roku. Para słynie z dużej otwartości i chętnie dzieli się ze światem szczegółami swojego życia, nie unikając nawet dość intymnych tematów.

To właśnie partnerka celebryty ujawniła w mediach społecznościowych informację o przebytej kilka miesięcy temu korekcie biustu. Zabieg był prezentem od narzeczonego, a całkowity koszt tego przedsięwzięcia wyniósł dokładnie 21 840 złotych. Influencerka precyzyjnie wyliczyła wydatki, obejmujące również badania i niezbędne konsultacje. Decyzja o ostatecznym zwiększeniu rozmiaru implantów z planowanych 350 ml do 375 ml wpłynęła na finalną cenę samej operacji, która zamknęła się w kwocie 20 600 złotych.

Zobacz też: Syn Justyny Steczkowskiej został menadżerem mamy! Tak do niej mówi, gdy są w pracy

Leon Myszkowski komentuje cenę operacji Kseni

Syn piosenkarki w rozmowie z serwisem Plejada odniósł się do medialnego zamieszania wokół zabiegu ukochanej. Wyraził niezadowolenie z sensacyjnego tonu, w jakim niektóre portale opisywały tę sytuację. Podkreślił stanowczo, że inicjatywa zmiany wyglądu wyszła od Kseni, a on jedynie wsparł ją w realizacji tego marzenia, przyjmując pomysł z entuzjazmem. Myszkowski zaznaczył również, że zapłacona suma jest standardową stawką rynkową za tego typu usługi medyczne i wcale nie uważa jej za wygórowaną.

Sama zainteresowana nie kryje satysfakcji z uzyskanego efektu wizualnego. Procedura medyczna trwała zaledwie godzinę, a pacjentka jeszcze tego samego dnia mogła bezpiecznie wrócić do domu pod opieką swojego narzeczonego. Proces rekonwalescencji przebiegł błyskawicznie, bo powrót do pełni sił zajął jej zaledwie tydzień.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki