Maffashion odcina się od Sebastiana Fabijańskiego
Julia Kuczyńska przerwała milczenie, reagując na kolejne medialne zaczepki i sugestie wiążące ją z byłym partnerem. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie wyraźnie zaznaczyła, że jest zmęczona ciągłym łączeniem jej z historią, która – jak sama podkreśla – nie była jej wyborem ani narracją. Blogerka dała do zrozumienia, że sytuacja ta stała się dla niej uciążliwa.
Influencerka wróciła pamięcią do swojej decyzji o występie w programie „Taniec z Gwiazdami”, wskazując, że kierowały nią bardzo osobiste pobudki. Kuczyńska wyjaśniła, że przyjęła propozycję udziału w show z kilku powodów, ale najważniejszym z nich była chęć zrobienia czegoś wyłącznie dla siebie. Zależało jej, aby przestać funkcjonować w przestrzeni publicznej jedynie jako „była partnerka aktora”.
Zobacz też: Sebastian Fabijański ma dość! Mówi wprost o związkach, wiadomościach i granicach prywatności
Maffashion apeluje do dziennikarzy
Gwiazda internetu nie ukrywa, że z powodu zakończonego związku mimowolnie stała się częścią cudzego dramatu rozgrywającego się w mediach. Jej nazwisko zaczęło pojawiać się w nagłówkach artykułów, służąc jako element zasłony dymnej dla innych wydarzeń. Co istotne, Maffashion kategorycznie zaprzecza, jakoby kiedykolwiek udzieliła wywiadu na temat Sebastiana Fabijańskiego.
Mimo jasnego stanowiska, pytania o relację z aktorem wciąż powracają. Z tego powodu w dalszej części swojego oświadczenia blogerka zwróciła się bezpośrednio do przedstawicieli mediów. Choć zachowała dużą kulturę wypowiedzi, jej komunikat jest pozbawiony miejsca na jakiekolwiek domysły czy interpretacje.
Uprzejmie proszę wszystkie media o niepytanie mnie o Sebastiana i jego udział w programie. Proszę nie wysyłać mi ciągle wiadomości oraz nie pytać mnie na wydarzeniach medialnych o jego udział w show - apeluje.
Julia Kuczyńska przyznała, że udział w tanecznym show przyniósł jej chwilowy spokój i pozwolił znów poczuć się niezależną jednostką, a nie tylko dodatkiem do historii innej osoby. Obecnie jednak program ponownie jest wykorzystywany jako pretekst do łączenia jej w mediach z byłym partnerem, na co influencerka nie zamierza się godzić. Zapowiedziała wprost, że nie będzie udzielać żadnych komentarzy w tej sprawie.