Spis treści
Wiele wskazywało na to, że góral z Kiczor powtórzy sukces Bronisława Bandyka i sięgnie po główną wygraną, w tym prestiżowe Złote Widły. Jego zaradność była imponująca, co udowodnił, radząc sobie z obowiązkami Farmera Tygodnia zupełnie bez wsparcia eksperta, Szymona Karasia. Nic więc dziwnego, że dobrowolne opuszczenie gospodarstwa przez 36-latka wprawiło w osłupienie zarówno pozostałych mieszkańców, jak i widzów zgromadzonych przed telewizorami.
Atmosfera na planie w ostatnich dniach gęstniała z każdą chwilą. Narastające zmęczenie oraz frustracja wynikająca z trudnych zadań spotęgowały się po wejściu do gry nowych uczestników, Aksela i Dominiki. Dziewiąty odcinek przyniósł apogeum negatywnych emocji, w tym wybuch płaczu Karoliny i wzajemne pretensje. To właśnie w tym niezwykle napiętym momencie Janusz postanowił zakończyć swoją przygodę z show.
Tuż po ogłoszeniu decyzji uczestnik wspomniał jedynie zdawkowo o priorytecie, jakim są dla niego dzieci, zaznaczając, że szczegóły przekaże w liście. Na pełne wyjaśnienie sytuacji fani produkcji musieli jednak poczekać jeszcze kilka dni.
Góral przerywa milczenie w sprawie odejścia
Mężczyzna gościł niedawno na kanapie śniadaniówki "Halo tu Polsat", gdzie postanowił uciąć wszelkie spekulacje. Wprost przyznał, że głównym motorem jego działania była ogromna i trudna do zniesienia tęsknota za rodziną, której nie był w stanie dłużej ignorować.
Kogo Janusz Stechura widzi w finale?
Były uczestnik wyjawił również nazwiska osób, za które trzyma kciuki po swoim powrocie do domu. Wśród jego faworytów znaleźli się Wojtek Kisiel, Agnieszka Grochowska oraz Karolina Ura. To właśnie ostatnia z wymienionych, pełniąca obecnie funkcję Farmerki Tygodnia, najmocniej przeżyła rezygnację kolegi, nie kryjąc przy tym łez. Poruszenie widoczne było także w licznych wpisach internautów.
Zobacz też: Gwiazda "Farmy" walczy z nowotworem. Wzięła sprawy w swoje ręce. "Wygrałam ze strachem"
Widzowie mają własną teorię
W sieci nie brakuje jednak alternatywnych scenariuszy dotyczących rezygnacji Stechury. Część obserwatorów sugeruje, że zadziałały wyrzuty sumienia związane z incydentem na pastwisku. Chodzi o ucieczkę kucyka, która w konsekwencji doprowadziła do odebrania tytułu Farmerki Tygodnia Agnieszce Białek, co zdaniem fanów mogło zaważyć na psychice górala.
„Za bardzo wszedł w grę, potem to przemyślał, że dzieci będą to oglądać. Ale ogólnie szacunek za jego pracę” - piszą internauci.
Sam zainteresowany zaznacza, że jego pobyt w programie miał być także cenną lekcją życiową dla jego pociech. Z kolei jego narzeczona potwierdziła, że bliscy z wielkim zaangażowaniem śledzili każdy odcinek z udziałem Janusza.
Mimo opuszczenia gospodarstwa, Stechura zapowiedział dalsze kibicowanie pozostałym graczom przed telewizorem. Jak jego nagłe zniknięcie wpłynie na dynamikę grupy? Tego dowiemy się w nadchodzących emisjach. Piąta odsłona show pokazywana jest od poniedziałku do czwartku o 20:30, a piątkowe odcinki startują o godzinie 19:55.