Spis treści
Piątkowa transmisja koncertu na antenie Polsatu zgromadziła liczne grono przyjaciół zespołu oraz jurorów programu "Must Be the Music". Wśród zaproszonych gości pojawili się między innymi Dawid Kwiatkowski, Miuosh oraz Natalia Szroeder. Atmosfera wydarzenia była daleka od sztywnej, oficjalnej gali. Zamiast tego dominowały wzruszenia i swobodne rozmowy, w których gratulacje przeplatały się z żartami i sentymentalnymi wspomnieniami.
Największe emocje wzbudziła jednak bezpośrednia wypowiedź Natalii Szroeder. Wokalistka cofnęła się myślami o kilkanaście lat, wspominając moment, gdy jako znacznie młodsza dziewczyna po raz pierwszy ujrzała Sebastiana Karpiela-Bułeckę na żywo. Do tego pamiętnego spotkania doszło podczas koncertu kolęd w Kielcach, a lider Zakopower zrobił na niej wówczas piorunujące wrażenie, które zapamiętała na długo.
Efektem tego spotkania było natychmiastowe zauroczenie. W wyobraźni młodej artystki uczucie to rozwinęło się bardzo mocno, a ona sama zaczęła snuć dalekosiężne plany dotyczące ich wspólnej przyszłości.
Natalia Szroeder opowiedziała o miłości do lidera Zakopower
W rozmowie z reporterami programu "Halo tu Polsat" piosenkarka przyznała bez ogródek, że przez długi czas żyła w przekonaniu, iż Sebastian zostanie jej mężem. Podkreśliła jednak, że była to typowa miłość platoniczna i młodzieńcza fascynacja, którą dziś wspomina z szerokim uśmiechem. Co istotne, nie jest to temat tabu. O dawnych uczuciach piosenkarki wiedzą zarówno sam Karpiel-Bułecka, jak i jego żona Paulina, a cała historia traktowana jest obecnie jako sympatyczna anegdota.
Zobacz też: Co ona ma na sobie?! Szroeder wyglądała jak w firance z PRL-u
Goście o 20-leciu zespołu Zakopower
Wydarzenie stało się również momentem podsumowań artystycznej drogi grupy. Dawid Kwiatkowski nie szczędził słów uznania, wskazując na ogromny talent i nakład pracy stojący za sukcesem zespołu, a Miuosh określił muzyków mianem wybitnych. Sam Sebastian Karpiel-Bułecka z pokorą mówił o dojrzewaniu i zbieraniu doświadczeń. Lider grupy cieszył się, że może świętować ten jubileusz w towarzystwie osób, z którymi pracuje przy programie "Must Be the Music".
Obecność całego składu jurorskiego show miała istotne znaczenie dla klimatu imprezy. Wspólna praca w telewizji wyraźnie zacieśniła więzi między artystami, a jubileuszowy koncert stał się symbolicznym miejscem przecięcia różnych etapów ich życia. Muzyka po raz kolejny okazała się spoiwem łączącym dawne historie z teraźniejszością.