Zmarł Neil Sedaka - jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów i kompozytorów drugiej połowy XX wieku. Bliscy potwierdzili jego odejście w oficjalnym oświadczeniu. Nie ujawniono przyczyny śmierci.
Nasza rodzina jest zdruzgotana nagłym odejściem naszego ukochanego męża, ojca i dziadka, Neila Sedaki. Prawdziwa legenda rock and rolla, inspiracja dla milionów, ale przede wszystkim - dla tych z nas, którzy mieli szczęście go znać - wspaniały człowiek, którego będzie nam bardzo brakowało
- napisano w komunikacie, podkreślając, że dla najbliższych był przede wszystkim oddanym człowiekiem, a dopiero potem legendą sceny.
Zobacz także: W dniu pogrzebu Bożeny Dykiel odwołano zdjęcia do "Na Wspólnej". Tak ekipa serialu pożegnała aktorkę!
Od idola nastolatek do autora ponadczasowych przebojów
Kariera Sedaki nabrała rozpędu na przełomie lat 50. i 60. Wcześniej współtworzył zespół The Tokens, jednak prawdziwą popularność przyniosła mu działalność solowa. To wtedy powstały utwory, które na stałe zapisały się w historii popu: "Oh! Carol", "Calendar Girl" czy "Breaking Up Is Hard to Do".
W kolejnych latach artysta potwierdził swój talent kompozytorski i wokalny takimi hitami jak "Laughter in the Rain","One-Way Ticket to the Blues" czy "Bad Blood". Jego piosenki trafiały na szczyty list przebojów, w tym zestawienia magazynu Billboard, a albumy sprzedawały się w milionach egzemplarzy.
Przeczytaj także: Eric Dane nie żyje. Miał zaledwie 53 lata. Gwiazdor "Chirurgów" zmagał się z poważną chorobą
Powrócił dzięki Eltonowi Johnowi
Pod koniec lat 60. popularność Sedaki osłabła, jednak artysta nie powiedział ostatniego słowa. Nowy rozdział w jego karierze otworzył się w latach 70., kiedy wsparcia udzielił mu Elton John. Dzięki współpracy i promocji na rynku brytyjskim oraz amerykańskim Sedaka ponownie znalazł się w centrum uwagi. To wtedy powstały kolejne przeboje, a jego nazwisko znów regularnie pojawiało się na listach hitów.
Zobacz też: Beatlesi zrobili mu „przerwę”, uratował go Elton John. Historia drugiego życia Neila Sedaki
Scena była jego życiem
Neil Sedaka koncertował nawet po osiemdziesiątce, nie tracąc charakterystycznej energii. W trakcie wieloletniej kariery był pięciokrotnie nominowany do nagrody Grammy, a także został wprowadzony do Songwriters Hall of Fame. Uhonorowano go również gwiazdą w Hollywood Walk of Fame.
Zobacz, jak wyglądało ostatnie pożegnanie Bożeny Dykiel.