Ewa Chodakowska opisała na swoim Facebooku chwile grozy, które przeżyła podczas ostatniej podróży. Horror wydarzył się w samolocie, którym leciała wraz z mężem, Lefterisem Kavoukisem. Trenerka wszystkich Polek i jej ukochany są od kilku dni na ekskluzywnych wakacjach w Katarze - jednym z państw na Półwyspie Arabskim. Postanowiła wybrać się do Kenii na safari.
- Po mrożącym krew w żyłach locie awionetką w burzy, szaleńczym wietrze i turbulencjach... Po odcinającym oddech, wyciskającym łzy... wydobywającym ze mnie ostatnie resztki okrzyku doświadczeniu, wylądowaliśmy szczęśliwie na Masai Mara - relacjonowała Chodakowska. Chwile grozy zostały wynagrodzone pięknym widokiem. Ależ to musiała być przygoda!
Zobacz: Przysiad z Chodakiem na głowie i dupka dance - szalona randka Ewy Chodakowskiej!